Na Jaworznickim rynku muzycznym co jakiś czas ujawniają się warci szczególnej uwagi muzycy, zespoły, osobowości, które od razu wzbudzają zainteresowanie zarówno nowatorstwem w tym obszarze geograficznym, jak i faktem, że nie powielają, nie ?coverują? ogranych do znudzenia utworów, ale tworzą nowe teksty, kompozycje, mogące zdobywać coraz to szersze kręgi słuchaczy, fanów.
Nie tak dawno temu w internecie pojawiła się tajemnicza nazwa zespołu reprezentującego bardzo popularny, acz trochę marginalizowany przez media gatunek ambient. Jak określa lider projektu Damian Nowak, to połączenie muzyki minimal, ambient i elektro, czyli chęć osiągnięcia muzycznego efektu za pomocą niewielkich środków wyrazu, przy bardzo starannym dopracowaniu szczegółów zarówno na etapie tworzenia, aranżowania jak i postprodukcji.
Ona, czyli ?OLA?, On czyli ?YA? w efekcie ?OLAYA?, to mieszkanka kobiecej, dziewczęcej świeżości, delikatności i polotu oraz doświadczenia i fascynacji ogromnymi pokładami emocji zawartych w światowej muzyce, niekoniecznie tak jak owa, delikatnej.
Damian Nowak to znany w rockowych kręgach autor muzyki i tekstów, klawiszowiec zespołu Master Men konsekwentnie realizującego muzyczny program oparty o kanon rocka. W jego muzyce słychać echa wielkich tego świata. Posiadając kolekcję płyt mogącą zająć średniej wielkości ciężarówkę, od lat siedemdziesiątych słuchając takich tuzów jak YES, CLANNAD, GENESIS, JETHRO TULL, Oldfield, Anderson, Vangelis, i dziesiątków innych, trudno wśród milionów dźwięków i melodii znaleźć własny styl i odrębność. Jemu się to udaje w dużym stopniu, a dodatkowo utwory mają spore znamiona przebojowości, której często brakuje mniej preferowanym przez radiowe stacje tak zwanym ?projektom?.
Chęć zrobienia czegoś zupełnie niezwiązanego z tradycyjnym rockiem wzięła się z miłości do klimatów właśnie ambientowych, ale i do muzyki klasycznej, którą Damian fascynuje się od dzieciństwa, oraz nowoczesnych trendów, którymi fascynuje się Ola, preferując muzykę indie i alternatywną, a konkretnie Lana Del Rey, Oh Wonder, The Dumplings czyThe Weeknd.
Aby zrealizować marzenia trzeba było poczekać, na kogoś, kto do muzyki elektronicznej doda właściwy głos, przekornie z elektroniką nie kojarzący się. Delikatny, ale już nie dziewczęcy, a jednak nienaznaczony zbyt obfitym bagażem doświadczeń.
Na to życzenie pojawiła się młoda, dziewiętnastoletnia tegoroczna maturzystka, Aleksandra Krasoń, która u Damiana zdobywała szlify języka angielskiego. Z początku o śpiewaniu nie było żadnej mowy, ale w wyniku dłuższej znajomości okazało się, że miłość do muzyki, podobnej w klimacie może zaowocować czymś ciekawym. Tak też się stało.
Damian napisał muzykę i teksty, a Aleksandra zaśpiewała je wybornie. W ten sposób powstała ambientowa seria utworów, doskonałych do słuchania, ilustracyjnych, a zarazem elektryzujących, pełnych emocji, pozostawiających w słuchaczu łagodny ślad dźwiękowych podróży.
Aby całość brzmiała wyjątkowo, swoje dźwięki nagrali w jednym z najlepszych studiów w Polsce, a swoje doświadczenie muzyczne zaoferował producent, realizator, muzyk, Jarosław Toifl.
Pozostaje nam tylko zaprosić do posłuchania muzyki i polubienia profilu wykonawców na portalu społecznościowym www.facebook.com/olayaproject