Ostrzeżenie
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: [ROOT]/images/galeriesimple/krakowstreet1217
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: [ROOT]/images/galeriesimple/ogrbotankrakow0817
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: [ROOT]/images/galeriesimple/dzniepodlkrakow16
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/galeriesimple/krakowstreet1217
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/galeriesimple/ogrbotankrakow0817
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/galeriesimple/dzniepodlkrakow16
Menu

ogłoszenie bezpłatne

 

Czy lubimy odwiedzać Sukiennice? Tak? Warto więc wiedzieć o nich więcej

  • Autor 

 

sukienniceduzyk 3Józef Dużyk - przylgnęło do niego miano dość charakterystyczne - "Rzymianin z Krakowa".
Urodził się w Krakowie tamże zmarł już 17 lat temu, ale do dziś wspomina się go tam ciepło i z żalem, że nie ma go, że nie spaceruje po rynku, pod Sukiennicami, ale i po Bronowicach, że nie pisze swoich wspaniałych notatek o życiu Królewskiego miasta.

W Rzymie spędził niemal 10 lat, na przełomie lat 70 i 80 XX wieku i stamtąd regularnie przysyłał do Dziennika Polskiego swoje korespondencje dotyczące kultury, sztuki, codziennego życia, oraz przede wszystkim Polaków, którzy we Włoszech bywali rzadziej częściej, krócej i dłużej. Również pisał o naszym Papieżu Janie Pawle II.


dyzykwedrwlosTrzeba pamiętać że w tamtych latach krakowski Dziennik Polski był dostępny w kioskach również w Jaworznie i to dłużej niż trwała nasza przynależność do Województwa Krakowskiego. Tak więc czytano i tutaj te korespondencje.

Ale Józef Dużyk bywał w Jaworznie bardzo często. Miał tu rodzinę, a w owych czasach rodzinne więzy kultywowało się bardzo mocno.

Toteż zanim wyjechał do Rzymu i po powrocie, aż do śmierci, oprócz świątecznych wizyt, były to letnie kilkudniowe odwiedziny wraz z dziećmi, które właśnie we Włoszech zdobyły wykształcenie i wybitną, toskańską znajomość języka włoskiego.

A dlaczego wspominamy właśnie Józefa Dużyka?

sukienniceduzyk 1Niedawno odbyło się w całej Polsce narodowe czytanie Wesela. Temu Weselu, ale nie tylko treści dramatu, a wielu jego aspektom, Józef Dużyk poświęcił szmat życia, opisując skrupulatnie życiorysy młodopolskich artystów - Temajera, Orkana, Siemiradzkiego, Rydla. 'Sława panie Włodzimierzu?, ?Lucjan Rydel?, ?Siemiradzki?, ?Droga do Bronowic? to największe Jego powieści, czy, jak je nazywał opowieści.

Ponieważ Rzymianin z Krakowa był również jaworznianinem w pewnej części, sercem związany z naszym miastem, warto o Nim wspomnieć.

Lubimy odwiedzać Kraków, lubimy rynek, lubimy Sukiennice.
W dorobku literackim Dużyka znajdują miejsce mniejsze utwory, często związane z Krakowem.
A to przewodniki, a to analizy prasy, a to broszury. Jedną z nich jest wydana nakładem Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa broszura pod tytułem ?Sukiennice" opisująca historię tego sławnego miejsca z wyjątkowymi szczegółami tyczącymi się wydarzeń w i wokół Sukiennic na przestrzeni dziejów.
Ponieważ ostatnio dość często wspominamy czasy, kiedy Jaworzno należało i geograficznie, i kulturowo, i administracyjnie do Małopolski, a więc do województwa krakowskiego, i mimo dzisiejszych administracyjnych granic w dalszym ciągu jesteśmy duchem związani z grodem Kraka, spójrzmy na historię Sukiennic.
Z broszury z cyklu Kraków dawniej i dziś nr 4 Sukiennice. Kraków 1952.

 

sukienniceduzyk 4>> Któż nie słyszał o Sukiennicach? Są one tak silnie związane z podwawelskim grodem, że trudno sobie wyobrazić Kraków bez Sukiennic. To przecież najpopularniejszy budynek miasta, wciąż oglądany, wciąż pulsujący życiem i ruchem.
Turysta patrzy na Sukiennice jak na zabytek sztuki. Racja. Ale to nie wszystko. Bo Sukiennice to nie tylko dzieło sztuki, które reprezentuje ileś tam stylów i epok. To w dużej części obraz życia gospodarczo-społecznego Krakowa na przestrzeni kilku wieków, obraz wzlotów i upadków miejskiej gospodarki, a w ślad za upadkiem jej idąca ruina gmachu i pustka z niego ziejąca. Bo gdy upadał handel w Sukiennicach, gdy się wyludniały sklepy i pustoszały lady, wtedy ubożał gmach, niszczył się i w w. XIX przedstawiał ?obraz nędzy i rozpaczy". Pochód Sukiennic przez wieki jest bardzo ciekawy, barwny i pouczający. Popatrzymy na niego wraz ze zwiedzającym.
W r. 1257 Bolesław Wstydliwy wydał przywilej lokacyjny dla miasta Krakowa. W przywileju tym znajdujemy pierwszą, najstarszą wzmiankę o Sukiennicach. ?Wszyscy obywatele w tymże mieście mieszkający przez przeciąg lat sześciu żadnego czynszu, ani żadnej powinności nie mają nam dawać ani czynić swymi sklepami lub posiadłościami, im lub miastu należnymi, z wyjątkiem sklepów, gdzie sukna będą sprzedawane i sklepów przekupniów, które zwykle kramami nazywają, z których gdy je naszym kosztem i staraniem wybudujemy, ponieważ i to im przyrzekliśmy, pięć części czynszu nam przypadnie, wójtowie zaś wyżej wymienieni szóstą część dziedzicznie z nich pobierać będą, jednak nie z prawa, lecz z naszej szczególnej łaski". <<

sukienniceduzyk 3>>W r. 1809 przybywa do Krakowa na czele armii książę Józef Poniatowski. Książę urządził w Sukiennicach obiad na przeszło 300 osób. 15 sierpnia wieczorem, pisze Ambroży Grabowski iż ?na uczczenie imienin cesarza Napoleona było całe miasto wspaniale iluminowane; w wielu domach jaśniały przeźrocza z cyfrą Napoleona, portretem jego i różnymi symbolami. Miasto zaś na przywitanie wojska kosztem swoim wyprawiło nader świetny i okazały bal w Sukiennicach, na którym mnóstwo dam i osób dystyngowanych i prawie wszyscy oficerowie wojska polskiego byli obecnymi. Ogromna sala Sukiennic była oświeconą, oraz wspaniale przybraną w lustra, posążki, zwierciadła, w całej dłużyźnie zastawiona kanapami i krzesłami, których mieszczanie i mieszkańcy dostarczyli. Wspaniałość widoku tego podnosiły jeszcze toalety dam, a nade wszystko świetne mundury wojska narodowego.<<

To tylko dwa fragmenty z obszernej opowieści o pięknej budowli. Broszurę tę, jak i inne dzieła Józefa Dużyka można znaleźć w księgarniach, antykwariatach, czy na aukcjach internetowych. Są i w naszej jaworznickiej bibliotece. Zapraszam do lektury.

 

Powrót na górę

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Follow Us