Menu
reklama
Alex

Alex

URL strony:

Ruszyła strona internetowa KE, która ma obalać mity w sprawie koronawirusa

 

W poniedziałek ruszyła strona internetowa Komisji Europejskiej, która ma obalać mity i weryfikować doniesienia dotyczące koronawirusa. Jest ona dostępna także w języku polskim i zawiera praktyczną wiedzę dotyczącą pandemii.

Równolegle Europejska Służba Działań Zewnętrznych pracuje nad analizą i ujawnieniem dezinformacji na temat koronawirusa. Strona KE jest dostępna pod adresem: https://ec.europa.eu/info/live-work-travel-eu/health/coronavirus-response_pl .

Walki z dezinformacją dotyczyła również rozmowa wiceprzewodniczącej KE Viery Jourovej z przedstawicielami największych platform internetowych - Google, Facebook, Twitter, Microsoft, Mozilla i ze stowarzyszeniem branżowym EDiMA.

Platformy te poinformowały, że kroki podjęte w ciągu ostatnich tygodni przyczyniły się do zwiększenia dostępu do wiarygodnych informacji (takich jak Światowej Organizacji Zdrowia - WHO lub krajowych organów ds. zdrowia), a także do eliminowania z sieci szkodliwych treści.

Serwisy te potwierdziły, że obserwują stały przypływ fałszywych i szkodliwych doniesień, związanych głównie ze zdrowiem, które są usuwane.

Platformy podjęły też kroki mające na celu usunięcie reklam związanych ze sprzętem ochronnym, takim jak maski. KE informuje jednak, że ciągle istnieją luki w pełnym egzekwowaniu nowych zasad.

Jourova wezwała firmy do współpracy z właściwymi organami we wszystkich państwach członkowskich oraz do dzielenia się próbkami usuniętych treści, również z KE.

"Z zadowoleniem przyjmuję zdecydowane działania podejmowane przez platformy i popieram podejście skupiające się na ułatwieniu dostępu do wiarygodnych źródeł przy jednoczesnym zwalczaniu szkodliwych treści lub wprowadzających w błąd reklam. Jednak musimy robić więcej, zarówno platformy, jak i władze. Platformy muszą zintensyfikować wysiłki w celu pełnego egzekwowania swoich nowych zasad i przedstawić więcej dowodów na to, że ich środki działają. Równie ważne jest zwiększenie naszej zdolności analitycznej i lepsza koordynacja reakcji na szkodliwe informacje" - powiedziała Jourova.

W ubiegłym tygodniu szefowa KE Ursula von der Leyen poinformowała, że UE musi podjąć bardziej radykalną walkę z fake newsami w kontekście pandemii koronawirusa, gdyż zagrażają one bezpieczeństwu obywateli. "Myślę, ze musimy w tej kwestii przyspieszyć prace. Uważam, że w strukturach KE, na polu cyberbezpieczeństwa, walka z fake newsami musi zostać wzmocniona" – powiedziała.

Komisja Europejska poinformowała w połowie marca, że wraz z początkiem rozprzestrzeniania się koronawirusa w UE obserwuje narastającą falę dezinformacji i propagandy na ten temat, m.in. ze strony Chin i Rosji.

Z dokumentów KE wynika, że rosyjskie media zorganizowały "szeroką kampanię dezinformacyjną" przeciwko Zachodowi, aby w związku z pandemią koronawirusa wywołać panikę i nieufność do rządów krajów członkowskich i samej Unii Europejskiej, jako rzekomo niezdolnej do zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Czas zarazy, czas zagłady - piosenka na nasz czas epidemii


Czas zarazy czas zaglady
Tym razem mamy nieco katastroficzną, ale i przechodzącą w umiarkowany optymizm piosenkę na temat zarazy Koronawirusa.
Sytuacja robi się rzeczywiście wymagająca przestróg dużego kalibru.
Zapraszamy do posłuchania i udostępniania również trzech poprzednich piosenek na ten temat. Słowa, muz, wykonanie - Alex Tura.

Zapraszamy również do posłuchani trzech innych piosenek na temat "Wirusa" - https://www.youtube.com/playlist?list=PLbgIchsoWH4jNnyxNR2ahvYztM0iWayG4

 

Czas zarazy czas zaglady a

 

 

Sasin: będą wzmożone patrole policji; być może będziemy chcieli dołączać do nich żołnierzy



rejestelektrBędą wzmożone patrole i kontrole policji; być może będziemy również chcieli do tych policyjnych zespołów dołączać żołnierzy, tak, żeby wyegzekwować obowiązujące przepisy - mówił w niedzielę wicepremier Jacek Sasin o kontrolach przestrzegania przez Polaków rozporządzenia ministra zdrowia.

Wicepremier, minister kultury Piotr Gliński mówił w niedzielę w Polsat News o wciąż popularnych - mimo obostrzeń - spacerów i apelował o zrozumienie, że obecny czas epidemii jest wyjątkowy. "Niestety, w ciągu tego weekendu pojawiły się może nie tłumy, ale dość duże zbiorowiska osób w różnych miejscach publicznych" - mówił. "Będziemy musieli najprawdopodobniej wprowadzić jeszcze bardziej rygorystyczne, administracyjne przepisy" - zapowiedział Gliński.

Dopytywany, czy zapowiadane obostrzenia pojawią się w przyszłym tygodniu, Gliński odpowiedział: "One będą szybciej". "Tu nie chodzi o kary, chodzi o to, że musimy wprowadzić obostrzenia administracyjne w miejscach pracy, w sklepach. Nie możemy łamać tych zasad, o których mówimy" - tłumaczył.

W tym kontekście, wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, był pytany w niedziele także na antenie Polsat News o to, jakie warianty kolejnych obostrzeń są brane pod uwagę. "Nie ma dzisiaj potrzeby, żeby wprowadzać jeszcze dalej idące obostrzenia. Dzisiaj trzeba przestrzegać tych przepisów, które już wprowadziliśmy" - ocenił wicepremier Sasin.

Jak przypomniał, przepisy te mówią, że nie wolno gromadzić się w miejscach publicznych, a przebywać w nich można tylko w sytuacjach niezbędnych do życia. "Zakupów, udawania się do pracy, można również jakąś formę rekreacji odbywać, ale tylko w grupie nie więcej niż dwuosobowej i tylko raz dziennie" - wyliczał. "Wystarczy, żebyśmy wszyscy tego przestrzegali" - podkreślił.

Jak mówił, rząd apeluje o to do samorządów, które mają możliwość m.in. zamykania miejsc publicznych, takich jak parki, ogrody czy bulwary, gdzie tradycyjnie gromadzą się ludzie. "Po drugie, możemy apelować o to, żeby przestrzegać tych przepisów, bo przecież tu chodzi o bezpieczeństwo każdego z nas" - dodał Sasin. Ocenił, że nie przestrzegając tych przepisów, występujemy przeciwko sobie i swoim najbliższym.

"I wreszcie po trzecie, będą również wzmożone patrole i wzmożone kontrole służb publicznych, policji" - zapowiedział. "Być może będziemy również chcieli do tych policyjnych zespołów dołączać żołnierzy, tak, żeby rzeczywiście wyegzekwować te przepisy, które są" - zapowiedział. Ocenił jednocześnie, że przepisy te są dosyć rygorystyczne. "I myślę, że nie ma dzisiaj potrzeby wprowadzania dalszych ograniczeń" - podkreślił.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 24 marca, w okresie od 25 marca do 11 kwietnia zakazano przemieszczania się z wyjątkiem m.in. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych i zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej oraz zakupu towarów i usług. Do pięciu ograniczono liczbę osób, które jednocześnie mogą uczestniczyć w mszy lub innym obrzędzie religijnym, wyłączając osoby sprawujące posługę. (PAP)

dka/ godl/
zaszczepsiewidza

USA - burmistrz Nowego Jorku: już za kilka dni będziemy potrzebować setek respiratorów



Już za kilka dni Nowy Jork będzie potrzebował setek kolejnych respiratorów, a masek, fartuchów i innych materiałów medycznych wystarczy tylko do 5 kwietnia - mówił w niedzielę burmistrz Bill de Blasio. W mieście w wyniku epidemii zmarły już 672 osoby.

Występując w programie CNN „State of the Union” de Blasio ostrzegł, że Nowy Jork musi przygotować się na „długi kryzys”. Porównał obecną sytuację z epidemią grypy z 1918 roku oraz z Wielkim Kryzysem. Jak dodał, oprócz respiratorów miasto ma środki medyczne w ilości wystarczającej tylko na najbliższy tydzień.

Kwestionuje to wiele nowojorskich szpitali, które już od wielu dni narzekają m.in. na brak masek, fartuchów medycznych i rękawiczek.

Pytany o swoje wypowiedzi sprzed dwóch tygodni, gdy zachęcał nowojorczyków do kontynuowania normalnego życia, odparł: „Moim zdaniem nie powinniśmy się skupiać na patrzeniu wstecz”.

Na pytanie dziennikarza CNN, czy wygłaszanie tego rodzaju opinii przynajmniej częściowo nie przyczyniło się do szybkiego rozprzestrzenienia wirusa, de Blasio odparł, że nie należy skupiać się na jego punkcie widzenia. „Reaguję na newsy i próbuję uniknąć paniki” - podkreślił.

Burmistrz często krytykował prezydenta USA Donalda Trumpa za jego postawę wobec epidemii SARS-Cov-2. Pytany, czy działania głowy państwa też nie były dostateczne, przypomniał, że on sam odnosił się do braku zestawów testowych na wirusa.

„To nie czas, by się nad tym zastanawiać. To czas, by koncentrować się na przetrwaniu najbliższych dwóch tygodni. (...) czas na odpowiadanie na pytania nadejdzie po zakończeniu tej wojny, ponieważ tutaj, w Nowym Jorku, czuję się jak na wojnie” – mówił de Blasio.

W sobotę wieczorem władze miasta powiadomiły, że w ciągu doby, od piątku wieczór do soboty wieczór, gwałtownie wzrosła liczba zgonów w porównaniu z poprzednią dobą - zmarły 222 osoby, zwiększając ogólną liczbę zgonów do 672. To najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowanych w Nowym Jorku w ciągu jednej doby.

Jednocześnie liczba potwierdzonych zakażeń wzrosła w mieście do ponad 30 tys. Tylko w dzielnicy Queens było ich 10 tys.

Dzięki nowym placówkom medycznym w dzielnicach Bronx, Brooklyn i Queens oraz Staten Island utworzono kolejne 4000 łóżek szpitalnych. Niektóre miejskie szpitale wkrótce zostaną zarezerwowane wyłącznie do leczenia pacjentów z koronawirusem.

W czwartek de Blasio informował, że miasto ma 20 tys. łóżek szpitalnych, ale do maja będzie potrzebowało trzy razy więcej.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Wicepremier Gliński: będą bardziej rygorystyczne przepisy mające ograniczyć epidemię koronawirusa

 


pglinski1Będziemy musieli najprawdopodobniej wprowadzić bardziej rygorystyczne, administracyjne przepisy ograniczające rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa; będą one dotyczyć sklepów i miejsc pracy - zapowiedział w niedzielę w rozmowie z Polsat News wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

"Niestety, spodziewamy się jeszcze większego wzrostu zachorowań. Codziennie odbywamy tę naradę generalną, czyli posiedzenie zarządzania kryzysowego, monitorujemy sytuację, która w dalszym ciągu jest bardzo poważna i są także zachorowania rozproszone, co znaczy, że niestety ten wirus rozprzestrzenia się mimo restrykcji wprowadzonych w odpowiednim czasie" - powiedział w Polsat News Gliński.

"Myślę, że te restrykcje będą musiały być jeszcze poważniejsze. Sytuacja jest poważna, czeka nas trudny czas, nie wiadomo, kiedy on się skończy. Musimy być wszyscy odpowiedzialni" - apelował.

Wicepremier przypomniał, że w powstrzymywaniu epidemii najważniejsza jest izolacja. "Musimy dbać przede wszystkim o izolację, która musi być zachowana. Izolacja musi być zachowywana w sklepach, w miejscach pracy, w środkach komunikacji publicznej" - zaznaczył.

Odnosząc się do wciąż popularnych - mimo obostrzeń - spacerów Polaków Gliński apelował o zrozumienie, że obecny czas epidemii jest wyjątkowy. "Niestety, w ciągu tego weekendu pojawiły się dość duże może nie tłumy, ale dość duże zbiorowiska osób w różnych miejscach publicznych" - zauważył. "Musimy bardzo uważać. Nic nie jest dokończone. Nic nie jest optymistyczne - powiem wprost. Raczej musimy się spodziewać pogłębienia różnych problemów" - mówił.

"Będziemy musieli najprawdopodobniej wprowadzić jeszcze bardziej rygorystyczne, administracyjne przepisy" - zapowiedział Gliński.

Dodał też, że polskie władze nie mogą dopuścić do sytuacji takiej, jaka jest we Włoszech i w Hiszpanii, gdzie państwo - jak mówił - nie jest w stanie zaopiekować się najsłabszymi. "My do tego dopuścić nie możemy" - podkreślił wicepremier.

pglinski2Zwrócił również uwagę, że z danych wynika, że ponad 90 proc. społeczeństwa polskiego zachowuje się odpowiedzialnie, ale wystarczy 1 proc. społeczeństwa, które nie zachowuje się w ten sposób, by doszło do tragedii. "Bardzo prosimy o to, żebyśmy wszyscy byli odpowiedzialni" - apelował.

Wicepremier pytany, czy zapowiadane obostrzenia pojawią się w przyszłym tygodniu, odpowiedział: "one będą szybciej". "Tu nie chodzi o kary, chodzi o to, że musimy wprowadzić obostrzenia administracyjne w miejscach pracy, w sklepach. Nie możemy łamać tych zasad, o których mówimy" - tłumaczył.

Zapytany o to, czy zostanie ograniczona liczba osób wpuszczanych do sklepów, odpowiedział, że "najprawdopodobniej także i to". "Powinniśmy sami o tym pamiętać, zresztą ludzie się ustawiają w kolejkach w pewnej odległości, ale nie wszędzie, niestety" - tłumaczył.

"Problem podstawowy polega na tym, że nie będziemy wydolni jako państwo, jako służba zdrowia, do opieki nad najsłabszymi, nad tymi, którzy - a ja należę do tej grupy jako grupy ryzyka wiekowego - są najbardziej podatni na działanie tego wirusa; on niestety zabija i musimy o tym pamiętać (...) A możemy się zaopiekować w odpowiedni sposób tylko wtedy, kiedy tych przypadków najpoważniejszych nie będzie zbyt wiele - wtedy będziemy w stanie dać najlepszą opiekę" - mówił.

Zapowiedział też, że jeszcze w niedzielę spotka się z głównym inspektorem sanitarnym Jarosławem Pinkasem i jego współpracownikami, by jak najlepiej sformatować przekaz medialny mający pomóc w zwalczaniu rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa. (PAP)

nno/ wj/

 

Przyłbica antywirusowa - zrób to sam

 

 

przylbicaPokazujemy Państwu, jak domowym sposobem, kosztem 50 groszy zrobić przyłbice chroniąca naszą twarz przed kropelkami skażonymi wirusem.

 

prylbica

Prezydent: jeżeli epidemia będzie dalej szalała, termin wyborów może być nie do utrzymania




prezydent dudaGdyby się tak działo, że epidemia będzie szalała, i że będziemy cały czas trzymać taką dyscyplinę i takie ograniczenia, jakie są w tej chwili, to myślę, że ten termin wyborów wtedy może się okazać nie do utrzymania - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda.

Pytany w TVP Info, czy jego zdaniem wybory powinny zostać przełożone prezydent odparł: "Wybory są bardzo ważnym elementem, bo wybory zapewniają ciągłość władzy państwowej, więc one są bardzo istotne. Proszę pamiętać, że też konstytucja określa prezydencką kadencją, jasno i wyraźnie mówi, że ta kadencja jest 5-letnia".

Jak dodał, "wybory zostały wyznaczone i nikt nie wie z nas, co się będzie działo tak naprawdę 10 maja tego roku, czyli za półtora miesiąca". "Nikt nie jest w stanie tego określić. Ja powiedziałem, mam nadzieję, że już po świętach ta sytuacja będzie się uspokajała, i że będziemy mogli wracać do normalnego życia i oczywiście mam nadzieję, że będą warunki do przeprowadzenia wyborów" - powiedział.

"Ale gdyby się tak działo, że epidemia będzie szalała, i że będziemy cały czas trzymać taką dyscyplinę i takie ograniczenia, jakie są w tej chwili, to myślę, że ten termin wyborów wtedy może się okazać nie do utrzymania. Natomiast ja liczą na to, że uda się te wybory spokojnie przeprowadzić. Myślę, że to jest ważne, żeby sytuacja była stabilna, jeżeli chodzi o funkcjonowanie państwa, i jeżeli chodzi o kwestię władzy i ustroju" - dodał prezydent. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

 

wirus0

Premier: proszę, byśmy nie rozluźniali dyscypliny; do zwycięstwa wciąż daleka droga

 

Mateusz MorawieckiProszę o to, byśmy nie rozluźniali dyscypliny, bo do zwycięstwa wciąż daleka droga, ale ono nadejdzie - głęboko w to wierzę - napisał w piątek na Facebooku premier Mateusz Morawiecki, dziękując Polakom za to, że pozostają w domach w czasie epidemii koronawirusa.

Szef rządu pod swoim wpisem zamieścił zdjęcia wykonane w Warszawie, na której widać puste ulice, aleje i place stolicy.

"Tak wyglądała stolica naszego państwa w ciągu ostatnich kilku dni. Warszawa - na co dzień wielkie, europejskie, tętniące życiem miasto, które jest wizytówką naszego sukcesu gospodarczego, zamarło. Ale tym razem te puste ulice stały się czymś więcej. Symbolem polskiej woli walki, odpowiedzialności obywatelskiej, dyscypliny i nadziei. Wiary, że choć przed nami trudny czas, i do końca nie wiemy, co przyniesie kolejny dzień - to jednak jako społeczeństwo walczymy z całych sił o lepsze jutro dla naszych rodzin" - napisał szef rządu.

Premier poinformował również o zakończeniu piątkowego posiedzenia gospodarczego sztabu kryzysowego.

"Polski rząd również walczy z całych sił o to, by ulice wszystkich polskich miast, miasteczek i wsi ponownie zapełniły się ludźmi, a zamknięte firmy z powrotem otworzyły się na klientów. Dziś czeka nas jeszcze praca do późna w nocy, bo najważniejsza ustawa o tarczy antykryzysowej wciąż jest procedowana w Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Ale nie spoczniemy, dopóki nie zostanie przyjęta, bo w walce z kryzysem liczy się każda godzina" - czytamy we wpisie Morawieckiego.

Szef rządu podziękował wszystkim Polakom za to, że zostają w domu w czasie panującej epidemii.

"Wasza postawa napawa mnie dumą i daje siłę do walki. Proszę o to, byśmy nie rozluźniali dyscypliny, bo do zwycięstwa wciąż daleka droga. Ale ono nadejdzie. Głęboko w to wierzę i będę ciężko pracował, by przeprowadzić Polskę przez to wielkie pokoleniowe wyzwanie" - napisał Morawiecki. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

Mateusz Morawiecki

KGP: 494 naruszeń zasad kwarantanny; sporadyczne przypadki gromadzenia się w grupach



Ostatniej doby policjanci w całym kraju skontrolowali 126 tys. osób poddanych przymusowej kwarantannie. W 494 przypadkach stwierdzono uchybienia kwalifikujące się do ukarania – poinformował w piątek PAP rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

"Ostatniej doby policjanci sprawdzili ponad 126 tys. osób poddanych przymusowej kwarantannie. W 494 przypadkach, stwierdziliśmy uchybienia w naszej ocenie kwalifikujące się na wdrożenie czynności mających na celu pociągnięcie do odpowiedzialności prawnej w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w kwarantannie" – poinformował w piątek PAP rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

Dodał, że policjanci otrzymali również około 100 próśb o pomoc w sprawie zakupu żywności, wyniesienia śmieci z domu, czy wysłaniu przesyłek.

"W naszej ocenie nadal wyjątkowo odpowiedzialnie i zdyscyplinowanie, poddani kwarantannie podchodzą do obecnej sytuacji. Przypominamy, że te osoby, które naruszają prawo i unikają kwarantanny muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami" – ostrzegł policjant.

Poinformował też, że zauważalne jest również duże zdyscyplinowanie związane z nowymi obostrzeniami dotyczącymi gromadzenia się. "Sporadycznie ujawniamy sytuacje grupowania się osób w większej liczbie, w całym kraju wystawiono kilka mandatów za nieprzestrzeganie nowych obostrzeń dot. zgromadzenia się" – przekazał insp. Mariusz Ciarka.

Kwarantanna nakładana jest na osoby zdrowe, które miały styczność z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem. Trwa 14 dni. W jej czasie nie wolno opuszczać miejsca zamieszkania.

W piątek rząd w związku z wprowadzeniem stanu epidemii podwyższył kary za nieprzestrzeganie zasad kwarantanny z 5 do 30 tys. zł. Wprowadzono również mechanizm śledzenia, czy dana osoba przebywa w domu. (PAP)

autor: Aleksandra Kuźniar, Bartłomiej Figaj

Wiceszef MZ: w szpitalach jest kilkadziesiąt procent wolnych respiratorów



W szpitalach przeznaczonych do leczenia pacjentów z koronawirusem jest kilkadziesiąt procent wolnych respiratorów i ok. 10 tys. wolnych miejsc - poinformował w czwartek wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

W związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem od 20 marca w Polsce panuje stan epidemii. W sumie chorobę wywołaną koronawirusem zdiagnozowano już u ponad tysiąca osób.

O wyposażenie szpitali i przygotowanie na walkę z wirusem pytany był w TVN24 wiceszef MZ Janusz Cieszyński.

"W szpitalach jednoimiennych, czyli tych przeznaczonych w szczególności do leczenia pacjentów z koronawirusem, jest kilkadziesiąt procent wolnych respiratorów" - poinformował wiceminister. Jak dodał, w tych szpitalach jest ok. 10 tys. wolnych miejsc. "Mamy jeszcze kilkadziesiąt procent wolnego obłożenia, tych łóżek, które mogą być przeznaczone dla pacjentów, którzy mieli kontakt z koronawirusem, którzy mają koronawirusa" - dodał.

Dopytywany, czy w szpitalach wystarczy lekarzy chorób zakaźnych, Cieszyński podkreślił, że "wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to jest zupełnie ekstraordynaryjna sytuacja". "Prawdopodobnie będzie potrzebne zachęcenie osób, które chciałyby już przejść na emeryturę, żeby jeszcze chwilę popracowały. I tak, prawdopodobnie ta sytuacja będzie wiązała się z większym obciążeniem dla lekarzy, którzy już dzisiaj w tym systemie pracują, natomiast to sytuacja, z którą niestety musimy się pogodzić" - powiedział.

W rozmowie padło też pytanie dotyczące nowego rozporządzenia ograniczającego m.in. swobodę przemieszczania się w transporcie publicznym. "Jeżeli chodzi o te wytyczne, to tutaj rozporządzenie nie przewiduje zakazu poruszania się po konkretnym miejscu, tylko jasno precyzuje, jaki powinien być cel podróży. Jeżeli udaje się pan do innego miasta, żeby pomóc członkowi rodziny, który jest niesamodzielny, to jak najbardziej może pan to zrobić" - wskazał Cieszyński.

Zgodnie z obowiązującymi od środy przepisami do 11 kwietnia włącznie nie można swobodnie przemieszczać się poza celami bytowymi, zdrowotnymi oraz zawodowymi. Obostrzenie nie dotyczy dojazdu do pracy, wolontariatu oraz załatwiania spraw niezbędnych do życia codziennego. Ponadto w środkach transportu publicznego zajęta może być tylko połowa miejsc siedzących. Obowiązuje też całkowity zakaz zgromadzeń spotkań, imprez czy zebrań. Za wyjątkiem rodzin po ulicach można przemieszczać się jedynie w grupie do dwóch osób.

W mocy pozostają wszystkie dotychczasowe zakazy, czyli ograniczenia w działalności galerii handlowych, działalności gastronomicznej i rozrywkowej. Wciąż działa także obowiązkowa dwutygodniowa kwarantanna dla powracających zza granicy.(PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

Lekarze: narażone są wszystkie osoby starsze, nawet te czujące się dobrze




seniorzy1Narażone są wszystkie osoby starsze, nawet te czujące się zupełnie dobrze – podkreślają lekarze rodzinni i geriatrzy, którzy w związku z epidemią koronawirusa zwrócili się z prośbą do seniorów o poddanie się samoizolacji i częsty kontakt telefoniczny z najbliższymi.

„Co 6 osoba w naszym kraju wkroczyła w wiek senioralny a przeszło 2,5 miliona osób osiągnęło 75 rok życia. Niestety, rozwijająca się na świecie epidemia SARS-CoV-2 sprawia, że życie seniorów jest szczególnie zagrożone” – czytamy w apelu Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce i Kolegium Lekarzy Specjalistów Geriatrii .

Szpital odpowiada na zarzuty wolontariusza w sprawie badań na Covid

 


doktor1 1200W nawiązaniu do pojawiających się w ostatnich dniach publikacji na portalach społecznościowych oraz w kontekście padających oskarżeń ze strony osób rzekomo chorych na COVID-19, którzy mieli, według własnych twierdzeń, nie otrzymać wymaganej pomocy ze strony personelu medycznego SP ZOZ Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie, zachodzi konieczność przekazania kilku istotnych informacji dla mieszkańców Miasta Jaworzna, co do pożądanego zachowania w sytuacji zaobserwowania u siebie lub u osób najbliższych objawów zakażenia wirusem.

Zatem przypominamy, że jeżeli zaobserwowałeś u siebie objawy, takie jak: gorączka, kaszel, duszność i problemy z oddychaniem to:

MZ: nie wysyłamy smsów ws. szczepień na koronawirusa; to fake news

 

Ministerstwo Zdrowia nie wysyła SMS-ów dotyczących obowiązkowych szczepień na koronawirusa i nakłaniających do płatności – podkreślił w środę resort. MZ prosi, aby nie klikać w przesyłane linki.

"FAKE NEWS. Ministerstwo Zdrowia nie wysyła żadnych SMS-ów dotyczących obowiązkowych szczepień na #koronawirus i nakłaniających do płatności. Prosimy nie klikać w przesłane linki!" – przekazało na Twitterze ministerstwo.

Badania w kierunku koronawirusa w Polsce dały dotąd pozytywny wynik u 957 osób; zmarło trzynaście osób. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

Subskrybuj to źródło RSS

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us