Menu
reklama

"Zła miłość" Pani Danuty Noszczyńskiej już w księgarniach

  • Dział: Relacje 2

dnoszcyn230916005Pani Danuta Noszczyńska nie zamierza przestać zaskakiwać swoich czytelników nowymi, niezwykłymi pomysłami na powieści, które wyskakują spod jej pióra jak z rękawa prestidigitatora. Co roku mamy jedną, a chyba nawet czasem dwie okazje uczestniczenia w kolejnych spotkaniach autorskich reprezentujących nowe wydanie, nowego powieściowego dzieła.
W bibliotece w piątkowe popołudnie odbyło się spotkanie poświęcone wydanej niedawno jedenastej książce o nieco złowrogim tytule, w dzisiejszych czasach mogącym kojarzyć się niejednoznacznie: "Zła Miłość".
To istotnie, jak mówią czytelnicy niezwykle intrygujące i niepokojące słowa w kontekście wielu dzisiejszych zjawisk społecznych , socjologicznych dające wiele do myślenia.

Czytaj dalej...

Jaworznicki Dzień Książki w I LO uważamy za udany

  • Dział: Relacje 2

dslowik1lo0316 319 marca młodzież z I LO zorganizowała jaworznicki Dzień Książki, z myślą o wsparciu swojej chorej koleżanki, która boryka się z powikłaniami po boreliozie. Harmonogram Dnia książki był bardzo napięty - już od godziny 11 00 można było posłuchać prelekcji o intrygującym tytule: "Magiczne stworzenia, które żyją pod Twoim łóżkiem".

Było co nieco o poezji, a także spotkanie z gościem, który niedawno wkroczył w wydawniczy świat. Dominika Słowik - jaworznianka, która zadebiutowała w ubiegłym roku powieścią pt. "Atlas Doppelganger" opowiedziała nie tylko o swojej powieści, ale także poruszyła kilka ważnych tematów związanych z malejącym czytelnictwem w Polsce, czy kwestii związanych z kondycją polskiego pisarstwa.

dslowik1lo0316 5Słuchacze mieli szansę dowiedzieć się od świeżo upieczonej pisarki jak od kuchni przedstawia się proces twórczy, jak wygląda dzień prawdziwego artysty i czy... da się utrzymać z pisarskiego fachu. Dużą część spotkania zdominowały opowieści o podróżach, bez odniesienia do których być może nie powstałby "Atlas...".

Z racji tego, że spotkanie odbyło się w liceum, wśród młodych ludzi, słowa Dominiki z pewnością trafiły na podatny grunt.

Młodzież zdająca lada chwila maturę, stojąca przed pierwszymi poważnymi wyborami dotyczącymi ścieżki życiowej, na pewno z zapartym tchem i zazdrością słuchała barwnych opowieści o początkach podróżniczego żywota zaproszonego gościa.

Spotkanie zakończone zostało optymistycznym akcentem dającym nadzieję, że najmłodsze pokolenia na rzecz smartfonów i gier komputerowych nie zapomni całkowicie o pachnących papierem książkach i przyjemności jaką można czerpać ze słowa pisanego.

Czytaj dalej...

Religia krwi

  • Dział: Relacje 2


religiakrwinewsDwóch, wcale z sobą niespokrewnionych jaworznian, postanowiła spróbować swoich sił w literaturze. Nie jest to działalność szczególnie zaskakująca ? Zbigniew Adamczyk od dawna para się dziennikarstwem, a Piotr Mamcarz wydał, całkiem nieźle przyjęty, tomik poezji ?Dreny?.

Ich powieść nie ma jednak nic wspólnego ani z poezją, ani z dziennikarstwem. Jest miksem  kryminału, horroru, a przede wszystkim political fiction z elementami, bo jakżeby inaczej ? erotyki. Jest to powieść akcji, więc spodziewać się można mnóstwa brutalnych epizodów, suspensu, lecz jednocześnie pojawiają się strony ukazujące czystą, rodzącą się dopiero miłość i  wspaniałą, męską przyjaźń. Wszystko oparte na faktach z niedawnej historii, chociaż przefiltrowanej przez zaskakującą wyobraźnię autorów, którym nie brakuje dosadności sformułowań i ciętego dowcipu. Powieść napisana żywym i bogatym językiem, który wciąga do lektury od pierwszego zdania.

Czytaj dalej...

Kolejna jaworznianka wydaje książkę - Anna Głowacz - PUSTKA

  • Dział: Breaking news


aglowaczpustkaPowieść dla wszystkich, którzy cenią sobie przyjaźń. Których życie nie oszczędziło, ale którzy wierzą, że wszystko może być jeszcze piękne.

Książka będzie miała swoją premierę 30 listopada. Ciekawa jest także forma jej wydania - będzie to połączenie prozy oraz poezji rozpoczynającej każdy z rozdziałów. Dodatkiem będzie mała paczuszka w postaci chusteczek higienicznych. Po co te chusteczki?

- To z racji na poziom wzruszenia przy jej czytaniu - mówi autorka - można uronić łzę, niejedną, można się wzruszyć, a może nawet być to łza szczęścia. Tego nie zdradzimy, bo wszystko musi być wiadome dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania.

Anna Głowacz urodziła się w Jaworznie w roku 1986, a więc jeszcze przez chwilę będzie szczyciła się tym, że ma 29 lat.

Uczęszczała do szkoły podstawowej nr 15, po czym jako pierwszy rocznik do gimnazjum nr 4.
Liceum nr 3 w Jaworznie było kolejnym etapem, a tam w klasie o profilu dziennikarskim "chwytała "bakcyla" pisania.
Po liceum przez chwilę studiowała prawo na uniwersytecie w Katowicach, ale zrezygnowała z tych studiów i wyjechała za granicę.
W Anglii spędziła niemalże 6 lat i skończyła studia biznesowe. Wróciła do Polski 5 lat temu i wraz z przyjaciółką z dzieciństwa założyła własną firmę - agencje reklamową.

2015 11 23 191020 CustomPisałam niemalże zawsze - przyznaje się Anna - pamiętniki opowiadania, wiersze, wszytko jednak lądowało w szufladach i zamkniętych dla innych dziennikach. Książkę napisałam pod wpływem nagłej emocji, która była tak silna, że czułam, iż muszę ją z siebie wyrzucić.

Zaczęłam pisać, a historia tworzyła się jakby sama. Gdy skończyłam zadziwiona ilością zapisanych stron, pokazałam to mojej mamie, która z racji ogromu przeczytanych w życiu książek, była idealną osobą do recenzji mojego dzieła.

Po przeczytaniu książki zadzwoniła do mnie i po samym tonie wyczułam, że to co napisałam podoba jej się, czyli po prostu... jest dobre.

Zaryzykowałam i rozesłałam książkę do kilku wydawnictw. Parę z nich zaoferowało wydanie książki.
Tym oto sposobem znalazłam się w miejscu w jakim teraz jestem.

Pozostał tydzień do premiery powieści.  Anna jest podekscytowana każdym dniem upływającym, przybliżającym ją do tej wielkiej w życiu chwili - pokazania światu swojej pierwszej pracy literackiej.

Książka będzie dostępna w dniu premiery w księgarni HDH GŁOWACZ na rynku - dolna pierzeja.

Życzymy wielu czytelników i rozejścia się książki w wielotysięcznym nakładzie.

Czytaj dalej...

Trzeci "Pazur" dla Danuty Noszczyńskiej i kolejna powieść dla Pań i nie tylko...

  • Dział: Relacje

dnoszczynska201015003Trudno jet pisać o rzeczach poważnych, często drażliwych, istotnych dla wielu osób, w sposób lekki, śmieszny, swobodny, nie uwłaczając tematowi, czytelnikowi, czy bohaterowi, z którymi utożsamia się wielu z nas - czytelników. Tak pani Danuta Noszczyńska mówi o swoim rzemiośle, pisarskim, które przyniosło jej w ostatnich dniach kolejną piękną nagrodę Festiwalu Literatury Kobiet "Pióro i pazur".

Festiwal ten organizowany jest przez siedleckie środowisko czytelnicze, ale błąd popełnia ten, kto myśli, że ponieważ Siedlce to miasto małe, więc festiwalowi to coś umniejsza. Impreza odbywa się do czterech lat i skupia coraz bardziej wyrafinowane kręgi czytelniczek łącznie z postaciami z pierwszych stron gazet, a wydawnictwa usilnie ubiegają się o zakwalifikowanie do finałowych ?produkcje jak najwięcej własnych tomów.

Czytaj dalej...

Opowiadanie pełne wzruszeń i dramatów - Anna Losyna - Loki guzy i siniaki

  • Dział: Literacka poczta

Kilka miesięcy temu publikowaliśmy na łamach naszego portalu opowiadanie, niemal powieść, Pani Anny Losyny pod tytułem "Bug i za Bugiem", która spotkała się z dużym zainteresowaniem czytelników mówiąc o bardzo trudnych czasach jakie przeżyła autorka w strasznych latach pięćdziesiątych, kiedy to niepodzielnie królował komunizm, bieda, niedostatek, a ludzie przeżyli chyba tylko dlatego, że byli połączeni więzami rodzinnymi, przyjaźnią i świadomością swojej historii i tradycji. Powieść w odcinkach jest dostępna w naszym portalu TUTAJ.
Dziś kończymy publikację kolejnego opowiadania Pani Anny Losyny (być może prawdziwe nazwisko poznamy kiedyś) zawierające wspomnienia z dzieciństwa, które w okresie powojennym miało różne barwy, ale przede wszystkim było barwne i pełnie ciekawych epizodów. Pani Anna po kilku latach zamieszkiwania z rodzicami w różnych miejscach w końcu przyjechała do Jaworzna i mieszka tu do dziś. jej losy toczyły się różnie, często były smutne i dramatyczne. Dziś są bardzo wzruszające. Życie Pani Anny nie głaszcze jej, nie jest usłane różami, a jednak nie traci Ona wiary. Szuka pomocy - czy ją znajdzie?

LOKI, GUZY i SINIAKI

lokiguzyisiniakiTak to ja ?Babcia Danuta 1946?. Tak jest właśnie teraz na Facebooku. A 65 lat temu była  to niespełna trzyletnia dziewczynka. Jasnowłosa, pulchniutka, ale o delikatnej twarzy, z której to wyzierały wielkie piwne oczy, bardzo ciekawe świata i otaczających ją ludzi. Trzymana za rękę przez swoją młodziutką mamę o włosach czarnych jak kruk, z trudnością pokonywała kilkanaście stopni schodów w korytarzu przedszkola, do którego to właśnie po raz pierwszy zaprowadziła ją mama. W tym budynku przed wojną i z pewnością w czasie jej trwania mieszkał właściciel Zakładów Chemicznych ?Silesia".

 

Czytaj dalej...

Fascynacje Dominiki Słowik

  • Dział: Relacje

dslowik8maja15 7Piątkowe popołudnie w Bibliotece było okazją do spotkania się z autorką debiutanckiej powieści Atlas: Doppelganger, Dominiką Słowik.

Jaworznianka z chęcią odpowiadała na pytania związane z jej książką, fascynacją podróżami, czy specyfiką naszego miasta na styku dwóch różnych ośrodków kultury - która w znaczący sposób wpłynęła na powieść. Słuchacze dowiedzieli się, co skłoniło Dominikę do pisania i jakie wrażenia towarzyszą jej podczas stawania się coraz bardziej znaną osobą.

dslowik8maja15 9Padło wiele pytań odnośnie treści powieści - czy to wszystko, co autorka opisuje, wydarzyło się naprawdę, czy istnieją postaci, o których można przeczytać w Atlasie, a przede wszystkim - czy akcja dzieje się w Jaworznie.

Jedna ze słuchaczek kategorycznie stwierdziła, że opisywane przestrzenie muszą mieć swój rzeczywisty odpowiednik w naszym mieście, bo czytając, ma się przed oczami konkretne osiedla czy widoki.

Padło też wiele pytań dotyczących języka użytego w powieści. Czytelnicy docenili umiejętność używania przez autorkę przekleństw w taki sposób, że czyta się płynnie i bardzo naturalnie w połączeniu z barwnymi opisami. Nie ma się co dziwić, że powieść Dominiki zyskała tak wielu zwolenników - każdy może w niej odczytać coś wartościowego dla siebie, odszukać to, co bliskie jest każdemu z nas.


O autorce i jej powieści pisaliśmy już TUTAJ

 

 


dslowik8maja15 6Ci, którzy mieli okazję przeżyć lata 90, mogą przypomnieć sobie wiele szczegółów z tamtych czasów, a tym, którzy tego nie pamiętają - książka pomoże wyobrazić sobie klimat tamtych lat.

 

Tak, jak przewidywaliśmy w zapowiedzi, każdy wyszedł usatysfakcjonowany i pełen wrażeń po spotkaniu z Dominiką Słowik.
Mamy nadzieję, że już niedługo pojawi się kolejna powieść jaworznianki i będzie to kolejna okazja do spotkania się z nią w jej rodzinnym mieście.

 

Czytaj dalej...

Wielkopiątkowe wspomnienia, Katyń w poezji, epizod o Babci...

  • Dział: Literacka poczta

 

.Wielkopiątkowe rozważania powinny skupiać się wokół Krzyża. Ale oczywiście nie chodzi o dwa kawałki drewna skojarzone ze sobą pod kątem prostym, a o coś więcej.
Chodzi przecież o to, czego każdy w swoim życiu doświadcza trudnego, o to, co powoduje, że przeżywamy ból, troskę, trud, że jesteśmy bliscy zwątpienia, a jednak podnosimy się z opresji i silniejsi kroczymy dalej, mając głowę podniesioną coraz wyżej. Nasze upadki są często radością innych, a tak naprawdę świadczą o ich klęsce, o ich małości w stosunku do nas, do świata, a w końcu do Boga.

Czytaj dalej...

Dominika Słowik o swojej powieści "Atlas Doppelganger" w wywiadzie dla Mojejaworzno.pl

  • Dział: Breaking news

dominikaslowik

Dominika Słowik to młoda, ambitna jaworznianka, która ostatnio przebojem wdarła się na polski rynek literacki. Jej debiutancka powieść - ?Atlas: Doppelganger?, mimo że wydana niespełna miesiąc temu, już spotkała się z wieloma pozytywnymi recenzjami. Z autorką rozmawiamy o literackich inspiracjach, początkach obiecującej kariery i związkach z Jaworznem.

Emilia: Napisałaś powieść, wydałaś ją, a teraz dudnią o Tobie media. Bardzo miłe na pewno jest to, że jest dużo pozytywnych recenzji "Atlasu...". Jak odnajdujesz się w tym szumie, początkach bycia pewną postacią w polskiej literaturze, tych wszystkich wyjazdach?

Dominika: Wcale o mnie nie dudnią, o Durczoku dudnią (śmiech).

Czytaj dalej...

Za Bug i za Bugiem - wspomnienia Danuty Wiśniewskiej

 

Za Bug i za BugiemPrzez ponad miesiąc na łamach naszego portalu ukazywały się odcinki niepublikowanych nigdzie wspomnień Pani Anny Losyny, która mieszkając w Jaworznie, duszę swoją ma rozdartą na pół pomiędzy naszą ojczyzną a ojczyzną jej rodziny, Ukrainą. Wspomnienia z dzieciństwa i z lat późniejszych spisała, i ofiarowała nam, abyśmy naszym czytelnikom przekazali piękne, ale czasem okrutne i wzruszające obrazy z lat, kiedy nasze kraje okupowane były przez wszechmocnych sowietów. Dziś, po wielu latach rosyjski ekspansjonizm daje o sobie znać ponownie i nie wiadomo, jak to wszystko się naprawdę skończy.
Wspomnienia będzie można czytać do woli, ponieważ pozostaną one tu na stałe.

Już wkrótce rozpoczniemy publikację kolejnej powieści Pani Anny. Będą to również wspomnienia, równie fascynujące i ciekawe. Tymczasem zapraszamy do czytania ostatniego odcinka całości, zatytułowanej "Za Bug i za Bugiem"

Ukraina dla obserwującego wydarzenia na świecie kojarzy się dziś niemal wyłącznie z wojną i zagrożeniem dla świata. Kojarzy się z walką o niepodległość kraju, którego znaczne tereny należały kiedyś do Polski!

Ileż rodzin naszych żyje na wschód od Buga, ilu z naszych przodków poświęciło życie dla Ukrainy, ilu z nich nie znamy, nigdy nie poznaliśmy, bo warunki polityczne w Europie Wschodniej były takie, że pokonać granice między naszymi krajami było jeszcze kilkadziesiąt lat temu bardzo trudno. Rosyjska dominacja nad tamtymi ziemiami powodowała, że nasi bracia zawsze byli uciemiężeni i zniewoleni.

Dziś kiedy znów ważą się losy Ukrainy proponujemy naszym czytelnikom podróż w tamten świat, sprzed pięćdziesięciu kilku lat. Swoje wspomnienia podarowała naszemu portalowi Pani Anna Losyna. To nazwisko niewielu osobom coś powie. Możemy dziś zdradzić, że Pani Anna mieszka w Jaworznie, a jej życie od najmłodszych lat przepełnione było opowieściami bliskich o Ukrainie, o tamtejszej kulturze, o rodzinie, która tam mieszkała i o tym, jak trudne chwile przeżyli nasi rodacy tam, za Bugiem. Pani Anna odwiedzała swoją rodzinę za Bugiem już jako kilkuletnia dziewczynka.
Co kilka dni, w weekendy, będziemy publikować jeden z kilku fragmentów pierwszej części wspomnień, które nazwaliśmy po prostu powieścią. Warto poświęcić kilka wieczornych chwil na lekturę wspomnień. Jest to piękna podróż w świat, którego już niestety nie będzie, który coraz bardziej zostaje zapominany. Przywróćmy te wspomnienia choć na chwilę
Powieść w odcinkach

Anna Losyna

ZA BUG I ZA BUGIEM
MOTTO
Lata z rzekami czasu, wpadają do oceanu zapomnienia,
lecz nie umierają i nie giną bezpowrotnie.
One nadal Żyją i pulsują z falami myśli,
a pod pergaminowymi płatkami powiek, zwierciadło pamięci,
więzi twarze miłości i obrazy minionych wydarzeń.

Moje wspomnienia nie będą połączone łańcuchem chronologicznych wydarzeń, ponieważ w przeszłości nie robiłam żadnych notatek, ani też nie prowadziłam dziennika. Lecz będą to ich luźne obrazy, zapamiętane przeze mnie, które to postaram się poselekcjonować, aby w miarę możliwości, nadać im przejrzystą formę i przybliżyć je czytelnikowi.
Miałam dziesięć lat, gdy pierwszy raz pojechaliśmy na Ukrainę.
?My" to znaczy rodzice, ja i mój dwuletni braciszek. Na Ukrainę, to teraz tak się u nas w Polsce mówi, ponieważ jest ona póki co, jeszcze nadal, niepodległym państwem. Ale wtenczas w 1956 roku należała do ZSRR.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us