Menu
reklama
reklama

Opowiadanie pełne wzruszeń i dramatów - Anna Losyna - Loki guzy i siniaki

  • Dział: Literacka poczta

Kilka miesięcy temu publikowaliśmy na łamach naszego portalu opowiadanie, niemal powieść, Pani Anny Losyny pod tytułem "Bug i za Bugiem", która spotkała się z dużym zainteresowaniem czytelników mówiąc o bardzo trudnych czasach jakie przeżyła autorka w strasznych latach pięćdziesiątych, kiedy to niepodzielnie królował komunizm, bieda, niedostatek, a ludzie przeżyli chyba tylko dlatego, że byli połączeni więzami rodzinnymi, przyjaźnią i świadomością swojej historii i tradycji. Powieść w odcinkach jest dostępna w naszym portalu TUTAJ.
Dziś kończymy publikację kolejnego opowiadania Pani Anny Losyny (być może prawdziwe nazwisko poznamy kiedyś) zawierające wspomnienia z dzieciństwa, które w okresie powojennym miało różne barwy, ale przede wszystkim było barwne i pełnie ciekawych epizodów. Pani Anna po kilku latach zamieszkiwania z rodzicami w różnych miejscach w końcu przyjechała do Jaworzna i mieszka tu do dziś. jej losy toczyły się różnie, często były smutne i dramatyczne. Dziś są bardzo wzruszające. Życie Pani Anny nie głaszcze jej, nie jest usłane różami, a jednak nie traci Ona wiary. Szuka pomocy - czy ją znajdzie?

LOKI, GUZY i SINIAKI

lokiguzyisiniakiTak to ja „Babcia Danuta 1946”. Tak jest właśnie teraz na Facebooku. A 65 lat temu była  to niespełna trzyletnia dziewczynka. Jasnowłosa, pulchniutka, ale o delikatnej twarzy, z której to wyzierały wielkie piwne oczy, bardzo ciekawe świata i otaczających ją ludzi. Trzymana za rękę przez swoją młodziutką mamę o włosach czarnych jak kruk, z trudnością pokonywała kilkanaście stopni schodów w korytarzu przedszkola, do którego to właśnie po raz pierwszy zaprowadziła ją mama. W tym budynku przed wojną i z pewnością w czasie jej trwania mieszkał właściciel Zakładów Chemicznych „Silesia".

 

Czytaj dalej...

Wielkopiątkowe wspomnienia, Katyń w poezji, epizod o Babci...

  • Dział: Literacka poczta

 

.Wielkopiątkowe rozważania powinny skupiać się wokół Krzyża. Ale oczywiście nie chodzi o dwa kawałki drewna skojarzone ze sobą pod kątem prostym, a o coś więcej.
Chodzi przecież o to, czego każdy w swoim życiu doświadcza trudnego, o to, co powoduje, że przeżywamy ból, troskę, trud, że jesteśmy bliscy zwątpienia, a jednak podnosimy się z opresji i silniejsi kroczymy dalej, mając głowę podniesioną coraz wyżej. Nasze upadki są często radością innych, a tak naprawdę świadczą o ich klęsce, o ich małości w stosunku do nas, do świata, a w końcu do Boga.

Czytaj dalej...

Za Bug i za Bugiem - wspomnienia Danuty Wiśniewskiej

 

Za Bug i za BugiemPrzez ponad miesiąc na łamach naszego portalu ukazywały się odcinki niepublikowanych nigdzie wspomnień Pani Anny Losyny, która mieszkając w Jaworznie, duszę swoją ma rozdartą na pół pomiędzy naszą ojczyzną a ojczyzną jej rodziny, Ukrainą. Wspomnienia z dzieciństwa i z lat późniejszych spisała, i ofiarowała nam, abyśmy naszym czytelnikom przekazali piękne, ale czasem okrutne i wzruszające obrazy z lat, kiedy nasze kraje okupowane były przez wszechmocnych sowietów. Dziś, po wielu latach rosyjski ekspansjonizm daje o sobie znać ponownie i nie wiadomo, jak to wszystko się naprawdę skończy.
Wspomnienia będzie można czytać do woli, ponieważ pozostaną one tu na stałe.

Już wkrótce rozpoczniemy publikację kolejnej powieści Pani Anny. Będą to również wspomnienia, równie fascynujące i ciekawe. Tymczasem zapraszamy do czytania ostatniego odcinka całości, zatytułowanej "Za Bug i za Bugiem"

Ukraina dla obserwującego wydarzenia na świecie kojarzy się dziś niemal wyłącznie z wojną i zagrożeniem dla świata. Kojarzy się z walką o niepodległość kraju, którego znaczne tereny należały kiedyś do Polski!

Ileż rodzin naszych żyje na wschód od Buga, ilu z naszych przodków poświęciło życie dla Ukrainy, ilu z nich nie znamy, nigdy nie poznaliśmy, bo warunki polityczne w Europie Wschodniej były takie, że pokonać granice między naszymi krajami było jeszcze kilkadziesiąt lat temu bardzo trudno. Rosyjska dominacja nad tamtymi ziemiami powodowała, że nasi bracia zawsze byli uciemiężeni i zniewoleni.

Dziś kiedy znów ważą się losy Ukrainy proponujemy naszym czytelnikom podróż w tamten świat, sprzed pięćdziesięciu kilku lat. Swoje wspomnienia podarowała naszemu portalowi Pani Anna Losyna. To nazwisko niewielu osobom coś powie. Możemy dziś zdradzić, że Pani Anna mieszka w Jaworznie, a jej życie od najmłodszych lat przepełnione było opowieściami bliskich o Ukrainie, o tamtejszej kulturze, o rodzinie, która tam mieszkała i o tym, jak trudne chwile przeżyli nasi rodacy tam, za Bugiem. Pani Anna odwiedzała swoją rodzinę za Bugiem już jako kilkuletnia dziewczynka.
Co kilka dni, w weekendy, będziemy publikować jeden z kilku fragmentów pierwszej części wspomnień, które nazwaliśmy po prostu powieścią. Warto poświęcić kilka wieczornych chwil na lekturę wspomnień. Jest to piękna podróż w świat, którego już niestety nie będzie, który coraz bardziej zostaje zapominany. Przywróćmy te wspomnienia choć na chwilę
Powieść w odcinkach

Anna Losyna

ZA BUG I ZA BUGIEM
MOTTO
Lata z rzekami czasu, wpadają do oceanu zapomnienia,
lecz nie umierają i nie giną bezpowrotnie.
One nadal Żyją i pulsują z falami myśli,
a pod pergaminowymi płatkami powiek, zwierciadło pamięci,
więzi twarze miłości i obrazy minionych wydarzeń.

Moje wspomnienia nie będą połączone łańcuchem chronologicznych wydarzeń, ponieważ w przeszłości nie robiłam żadnych notatek, ani też nie prowadziłam dziennika. Lecz będą to ich luźne obrazy, zapamiętane przeze mnie, które to postaram się poselekcjonować, aby w miarę możliwości, nadać im przejrzystą formę i przybliżyć je czytelnikowi.
Miałam dziesięć lat, gdy pierwszy raz pojechaliśmy na Ukrainę.
„My" to znaczy rodzice, ja i mój dwuletni braciszek. Na Ukrainę, to teraz tak się u nas w Polsce mówi, ponieważ jest ona póki co, jeszcze nadal, niepodległym państwem. Ale wtenczas w 1956 roku należała do ZSRR.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us