Menu
reklama

Relacje (619)

Msza rezurekcyjna u świętego Wojciecha w Jaworznie


rezurekcja jaworzno 2019 65

rezurekcja jaworzno 2019 127W niedzielny poranek wielkanocny w wielu kościołach biją dzwony, mimo wczesnej pory gromadzą się rzesze ludzi, wokół kościoła wyruszają procesje rezurekcyjne.

Rezurekcja to zazwyczaj odbywające się w niedzielę o godzinie szóstej rano, uroczyste nabożeństwo w Kościele Katolickim połączone z procesją.

Jej celem jest obwieszczenie światu dobrej nowiny o zmartwychwstaniu Jezusa.

W Jaworznie procesja wyruszyła spod grobu Pańskiego i przy biciu naszego pięknego, pięknej barwy i potężnego dźwięku  dzownu, okrążyła Kolegiatę i wróciła przed ołtarz.

rezurekcja jaworzno 2019 87Jezus zmartwychwstał dla nas.

Msza Święta koncelebrowana była radosną mszą, a kazanie ksiądz Prałat Eugeniusz Cebulski poświęcił wspomnieniom jakie wiążą się z Jego pierwszym pobytem w ziemi świętej, kiedy to dane mu było dotknąć prawdziwego grobu i miejsca w którym stal krzyż Chrystusa.


Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tegorocznej rezurekcji.

 

Czytaj dalej...

Wieczorna Droga Krzyżowa w Kolegiacie w Jaworznie



drogakrzyzowa190419 37
drogakrzyzowa190419 21Jak co roku, po zmroku, wokół Kolegiaty w Centrum Jaworzna odprawiono Drogę Krzyżową na pamiątkę męki Pańskiej.

W Jaworznie, wokół kościoła stacje Drogi Krzyżowej mają bardzo symboliczne znaczenie.

Nie ma specjalnie przygotowanych stacji, a niesiony przez górników krzyż zatrzymuje się w niedalekich odstępach, a podczas przystanków snute są przez duchownych, rozważania.

19 kwietnia jaworznianie licznie uczestniczyli w tej ostatniej, nocnej, bo rozpoczynającej się o godzinie 21.30 Drodze. Po powrocie do świątyni pokłonili się Panu i poczęli adorację przy Grobie Pańskim.
W sobotę wigilia paschalna, a później święta - najważniejsze w Kościele Katolickim.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć



 

Czytaj dalej...

PORA (WY)KOŃCZYĆ JAWORA - felieton

 

jawor19 2

Pofestiwalowe rozmyślania i wnioski Zbigniewa Adamczyka...

PORA (WY)KOŃCZYĆ JAWORA

motto:

A ja po prostu proponuję, Szanowne Panie i Szanowni Panowie z przedszkoli i szkół wszelkiej maści miasta Jaworzna, którzy z wielką pasją przygotowali naszych milusińskich, zbojkotujmy w roku przyszłym ten pseudokonkurs. Niech od przyszłego roku „Jawor” będzie konkursem dla jury i miast ościennych, bo to oni (przede wszystkim to „niby-jury”) są najważniejsi. BOB

Jest (jeszcze) sobie konkurs. Z ambicjami. Na tyle ambitnymi, by przyjąć nazwę Festiwal – od łacińskiego słowa festivus czyli świąteczny. Miał zatem ambicję być świętem kultury dzieci i młodzieży - z Jaworzna przede wszystkim, ale też nie blokował dostępu żadnemu dziecku młodszemu czy starszemu spoza naszego grodu – też ambitna nazwa, bo jako żywo, choć jest Gródek, a nawet Grodzisko, to o żadnym jaworznickim księciu historia, a nawet legendy nie wspominają. Pełna nazwa to Festiwal Kultury Dzieci i Młodzieży „Jawor 2019”.

Warto wspomnieć, że Festiwal ów zastąpił inny, o podobnym charakterze, organizowany przez katowicki Pałac Młodzieży, który nie wiedzieć czemu, przestał zachęcać dzieci i młodzież do czynnego uprawiania kultury. Jaworznicka inicjatywa spotkała się z ogromnym odzewem. W konkursie brało udział zwykle dobrze ponad tysiąc uczestników. Przeglądy konkursowe trwały po kilka dni i... o dziwo (o ile można tak napisać nie oburzając panienek) – jury spisywało się znakomicie. Zjawisko niezwykłe, można powiedzieć, wręcz niebywałe – tym bardziej, że zasiadało w nim sporo spośród dzisiejszych jurorów, a dziś zasiada sporo z nauczycieli, wówczas biorących udział w kulturalnych zmaganiach w charakterze opiekunów grup. I wówczas, i dziś pojawiali się też jurorzy z innych miast, placówek a nawet uczelni.

jawor19 1

W tym roku przybyło nieco mniej uczestniczek i uczestników kulturalnych potyczek – wg Organizatorek spadek liczebny spowodowany jest demografią i nałożeniem się terminów (w tym samym czasie odbył się konkurs taneczny ze znacznie atrakcyjniejszymi nagrodami w Wodzisławiu Śląskim), za to pojawiła się obfitość komentarzy – głównie negatywnych, oskarżających jurorów przeglądów. Najbardziej dostało się paniom, które oceniały recytatorów. (zainteresowanych zapraszam na stronę www.mdk.jaw.pl – komentarze).

Tu kamyk do ogródka nauczycielskiego, o który łaskawie zatroszczyła się jedna z Komentatorek: Tym razem uzasadnione pretensje jurorki miały nie tylko do wykonawców, ale też w dużym stopniu do opiekunów”. Cóż, jak widać to bardzo piękne podsumowanie opiekunów w obliczu strajków nauczycieli! Ogromne brawa i owacje na stojąco, dla szanownego jury!

Strajk nauczycieli, jak wiadomo przekłada się na ogromne poparcie dla pedagogów, objawiające się masowym przyłączaniem się do strajku innych, równie pomijanych finansowo grup budżetówki, także górników, hutników, a nawet rolników. Cały kraj wspomaga nauczycieli w akcji Wspieram nauczycieli - „Już pięć milionów! Kwota ciągle rośnie” – (info. Z 15.04) jeszcze tydzień, dwa i wyniesie 10 zł dla nauczyciela.

Dodam inny kamyczek do nauczycielskiego ogródka – masowy wysyp uczestników Festiwalu Kultury dzieci i Młodzieży przypadał na czas walki o awans zawodowy – aby uzyskać tytuł nauczyciela dyplomowanego, należało się wykazać osiągnięciami. Obecnie ponad 60% nauczycieli już awans uzyskało, reszta musi długo poczekać, bo takie reguły wprowadziła Pani Minister. Na domiar złego na liczebności młodych artystów odbił się również niż demograficzny. Konkurs więc nie cieszy się już taką frekwencją jak niegdyś.

I tu MOŻLIWY powód surowości jurorów – kiedyś mieli wybór, teraz jest mizeria. Kiedyś przyznawali miejsca za realne osiągnięcia, dziś MAJĄ OBOWIĄZEK – zdaniem zakochanych w swoich pociechach – absolutnie słusznie, bo któż ma kochać dzieci najbardziej bezwarunkowo jak nie rodzice? - rozdawać nagrody jak na zawodach sportowych... żółwi – zawsze przecież przypełza pierwszy, po nim drugi i trzeci. O ile aż tylu przystąpiło do zawodów! Na przykład w najbardziej oburzającym komentatorów konkursie recytatorskim w kategorii kl. I-III wzięło udział aż! czworo recytatorów – i wstrętne jurorki nie przyznały ani jednego miejsca. Zgroza. Niedobre kobiety. Przecież można było przyznać pierwsze, drugie, trzecie miejsce i wyróżnienie. Chociaż nie – w regulaminie ktoś wpisał absurdalny paragraf: W przypadku niezgłoszenia się przynajmniej pięciu uczestników w danej kategorii przegląd w jej ramach nie odbędzie się, jednak uczestnicy mogą dokonać prezentacji i brać udział w zmaganiach o Grand Prix w poszczególnych przeglądach. Może cholery zapoznały się z regulaminem? Tylko po co?

Festiwal od lat przygotowują organizacyjnie dwie panie: Agata Stelmachów z DK Szczakowa im. Z. Krudzielskiego i Renata Gacek z MDK im. Jaworzniaków – a to znaczy, że wysyłają informacje do szkół, zabiegają o sponsorów, o których jest coraz trudniej, „łapią” jurorów – zwykle są to nauczyciele, teatrolodzy, muzycy, choreografowie, tancerze i przedstawiciele placówek kultury (czyli osoby kompletnie nieprzygotowane do pełnienia funkcji jurorskich). Muszą też uzgodnić terminy – a zawsze znajdują się różne nieprzewidziane przypadki, które trzeba uwzględnić nawet w dniu konkursu. Zadbać o obsługę i oprawę poszczególnych przeglądów. Często muszą też poprowadzić turnieje, bo nie zawsze można znaleźć uczniów szkół chętnych do opuszczenia zajęć szkolnych tuż przed końcem roku.

I co z tego? - zapyta ktoś rozumny i doda – podjęły się, to niech zadbają o właściwy poziom, wysokie nagrody, jurorów z najwyższej półki, najlepiej z tytułami profesorskimi, niechby byli powszechnie znani z telewizji, ostatecznie z pierwszych stron kolorowych gazet. A jeśli nie potrafią, to po co ten konkurs?

Na to pytanie doprawdy trudno odpowiedzieć. Po co stresować znakomicie przygotowane, wielce utalentowane dzieci? W życiu dość stresów je czeka. Teraz czas na głaskanie po główkach, pieszczoty, a nie jakieś głupie wymagania. Pewien praktyk kiedyś zaproponował, by dzieci do trzeciego, czwartego roku życia nie wypuszczać z kojca, nie pozwalać chodzić – po co mają się przewracać, nabijać guzy, absorbować uwagę rodziców? Niech leżą cierpliwie i dorastają do wieku, gdy już same o siebie zadbają. Równie znakomity pomysł, jak nadopiekuńcze pokrzykiwanie na jurorów, którzy mają iście antyczny problem: dbać o poziom konkursów czy dbać o uśmiech szczęśliwego maluszka?

Mój przekąs wynika z doświadczeń własnych – jako organizatora różnorodnych konkursów, czasem jurora, od mnóstwa lat opiekuna zespołów teatralnych, recytatorów, zdarzało się, że i wokalistów – wygrywających i przegrywających. W tym roku przegrały moje dzieciaki młodsze, wygrały starsze. Rodzice maluchów nosy zwiesili na kwintę, bo jednak fajnie się wygrywa. Dzieci same uznały, że na przegraną zasłużyły. Postanowiły popracować, poprawić błędy i wystąpić jeszcze raz – dla ojców w Dniu Ojca, na który serdecznie zapraszam już w czerwcu Ojców przede wszystkim, ale nie zamkniemy z pewnością drzwi przed dziadkami, wujkami a nawet mamami i ciociami.

Nikomu nie przyszło do głowy podważać werdykt jury. Taka jest umowa – bierzemy udział w konkursie, decydujemy się na osąd jury. Czasem jest radość, czasem smutek – jak to w życiu, które też nie jest absolutnie sprawiedliwe.

Więc może jednak warto, by FKDiM Jawor za rok znów wzbudził kontrowersje? Aktywnych Rodziców, szczególnie z kontaktami do sponsorów Organizatorki z pewnością nie przegonią. Może pojawi się nawet dobroczyńca, który zafunduje Jurorów z wymarzonej górnej półki? Ale będzie JAZDA!

Zbigniew Adamczyk                         

Czytaj dalej...

Niedziela Palmowa - wstęp do Wielkiego Tygodnia

 

niedziela palmowa wojciech 2019 jaworzno 12


niedziela palmowa wojciech 2019 jaworzno 30Święto zostało ustanowione na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy. Rozpoczyna okres przygotowania duchowego do świąt, będącego wyciszeniem, skupieniem i przeżywaniem męki Chrystusa. Pierwsze znane zapisy dotyczące święta pochodzą z dziennika pątniczki Egerii, a datowane są na lata osiemdziesiąte IV wieku.

Z Jerozolimy procesja Niedzieli Palmowej rozprzestrzeniła się na kraje chrześcijańskiego Wschodu. Niedziela Palmowa obchodzona jest w Polsce od średniowiecza.

Według obrzędów katolickich tego dnia wierni przynoszą do kościoła palemki, symbol odradzającego się życia.

niedziela palmowa wojciech 2019 jaworzno 39Obrzędowość wielkanocną rozpoczynały zwyczaje związane z niedzielą palmową, podczas której w kościele święcono palmy.

Tradycyjne palmy wielkanocne robione są z gałązek wierzby, przystrojone suszonymi lub bibułkowymi kwiatkami, zielenią i tasiemkami. Kwitnące gałązki wierzby traktowano jako nosicielki życia, symbol płodności.

W Jaworznie, w parafii Świętego Wojciech i Świętej Katarzyny przed mszą swiętą o godzinie 12 przeszła procesja palm symbolizująca wyżej opisane wydarzenia.



Czytaj dalej...

Ofiarom Katynia w Jaworznie

 

 

pomnikkatyn20419 8W 79. rocznicę Zbrodni Katyńskiej uczczono pamięć polskich oficerów poległych prawie 80 lat temu w katyńskim lesie. Kwiaty złożono pod jaworznickim "Dębem Pamięci".

Na pamiątkowej tablicy "Dębu Pamięci", którą odsłonięto 17 września 2010 r. z inicjatywy Stowarzyszenia Katolickiego Przyjaźń Jaworznicka, znajdują się nazwiska czternastu jaworznian - ofiar zbrodni katyńskiej, które zostały zgładzone bez procesów i wyroków.

Na zdjęciach Delegacja Wicemarszałka Województwa Śląskiego, Pana Dariusza Starzyckiego

pomnikkatyn20419 11Na odnowionej tablicy widnieją nazwiska czternastu jaworznian:

    Aubrecht Wacław
   
Faltus Karol,
    Gergovich Zygmunt,
    Hein Alojzy,
    Kamiński Feliks,
    Kawecki Włodzimierz
    Łysakowski Jan,
    Mendrala Artur,
    Ulrych Adolf,
    Kamiński Feliks,
    Strach Andrzej
    Janas Roman
    Zacher Rudolf
    Kępka Władysław

 

pomnikkatyn20419 3pomnikkatyn20419 7

Czytaj dalej...

Another Pink Floyd - wielka muzyka w ma?ym klubie

apf0912jcm_3.jpgSzykuje si? niez?a rewolucja na polskiej scenie muzycznej. Do tej pory muzyk? stanowi?ca kanon rocka niewielu bra?o na warsztat.

Jest kilka kapel graj?cyh Beatlesów, s? coverbandy, które proponuj? dobrze przygotowan? mieszank? ró?nych utworów znanych ikon rocka, cho?by nasz Koks, ale czego? takiego jeszcze nie by?o. Gra? Pink Floyd to wielka rzecz.

Ale aby to robi? dobrze, trzeba mie? warsztat i oprócz niego trzeba tym ?y?. To musi by? w duszy, musi by? w sercu. trzeba si? temu po?wi?ci? bez reszty.

Znale?li s? ludzie, którzy tacy w?a?nie s?. To Another Pink Floyd. Polski zespó? graj?cy od A do Z repertuar gigantów. Na pocz?tek spytajmy jednego z za?o?ycieli grupy, Andrzeja ?akomego, jak to si? zacz??o i jak si? toczy.

- Mi?o?? do Pink Floyd, czy to przypadek, ?e gracie w?a?nie ich muzyk? ?
apf0912jcm_7.jpg- Mi?o?? by?a zawsze, ale rodzi?o si? to w wielkich bólach, poniewa? ci??ko zebra? do jednego zespo?u ludzi, którzy s? mi?o?nikami Pink Floyd.
Pracuj? w jednej korporacji z gitarzyst? i kiedy? w ramach kontaktów towarzyskich usiedli?my sobie wieczorem z instrumentami aby pogra? jak?? muzyk?. Grali?my zupe?nie co innego, ale w pewnym momencie dosz?o do Pink Floyd. Jeden numer, drugi numer i stwierdzili?my, ?e chyba nam to nie?le wychodzi. A wi?c znale?li?my perkusist?, spotkali?my si? z innymi muzykami i stwierdzili?my, ?e mo?na spróbowa? taki zespó? stworzy?. Oczywi?cie, sk?ad ulega? zmianom, ale w ko?cu po wielu próbach wyszli?my do ludzi i zagrali?my pierwszy koncert, podchodz?c jednak do niego z wielk? rezerw?. Przysz?o sporo osób, w wi?kszo?ci mi?o?ników Pink Floyd i stwierdzili oni, ?e to jest to, czego oczekuj?.
- Rozmawiamy przed koncertem, wi?c na razie nie wiem, jak b?dzie wyglada?a jego oprawa.
- To nas ró?ni od innych projektów, ?e my nie mam wielkiego bud?etu. Nie budujemy wal?cych si? ?cian, nie ma lataj?cych ?wi?, za to jest muzyka i bliski kontakt z publiczno?ci?.
Nie gramy na du?ych imprezach typu dni miast, czy jakie? festyny. Uwa?amy, ?e ta muzyka sprawdza si? w klubach, do których przychodz? ludzie, którzy wiedz? czego chc?. Wydaje mi si?, ?e muzycznie si? bronimy i to si? ludziom podoba.
- Jak d?ugo ju? to trwa?
- Rodzi?o si? to z bólami w latach 2004 do 2006, ale uformowany i graj?cy zespó? powsta? w roku 2009. Wtedy zacz?li?my gra? koncerty, mieli?my ju? skonkretyzowana nazw?.
- Du?o koncertów gracie?.
- Nie, nie jest ich du?o. My nie dzia?amy pod szyldem ?adnej agencji, jak mówi?em, nie gramy imprez masowych, a robimy to g?ównie z pasji, nie dla pieni?dzy.
- Czy gracie wszystko, czy odpowiada Wam jaki? konkretny okres z dzia?alno?ci Pink Floyd?
- Jest to spektrum muzyki Floydów. Z ka?dego okresu co?, ale opracowujemy kolejne numery.
- Co dzi? zaprezentujecie?
- B?d? i najstarsze numery, z wcze?niejszych p?yt, tak? niespodzianka bed? Echa (Echoes) - ca?o?? dwudziestominutowej suity, w której staramy si? odwzorowa? aran?acj? Gilmoura ze stoczni Gda?skiej. Si?gniemy i po "Dark Side of the Moon", i po "Wish You Where Here" i po "Division Bell", aby zadowoli? wszystkich. Bo przecie? w?ród s?uchaczy s? ró?ne osoby, które preferuj? muzyk? z ró?nych p?yt. W przysz?ym roku nadejdzie czterdziesta rocznica wydania "Ciemnej strony..." Z tego powodu gramy obecnie albo ca?o??, albo obszerne fragmenty tego albumu.
Na pewno ciekawym do?wiadczeniem dla nas i dla publiczno?ci jest moment, kiedy ko?czymy gra? Time i lec? pierwsze akordy "The Great Gig in the Sky". Da si? zaobserwowa? pewien dreszcz, pewne elektryzuj?ce zachowanie s?uchacy - czy wokalistka da rad?. A czy da rad?? Przekonamy si?.
- Czy du?o problemów nastr?cza Wam odwzorowanie pewnych motywów. Przecie? wiadomo, ?e nad muzyk? Pink Floyd pracuje armia ludzi, s? jedyne w swoim rodzaju d?wi?ki, efekty. Jak z tym sobie radzicie?
- Je?li powiem, ?e nam to nie sprawia wielkich problemów, to mog? zosta? odebrany, jak cwaniaczek, ale je?li ja s?ucham Pink Floyd od trzydziestu lat, to ka?dy d?wi?k znam na pami??. Podobnie ma gitarzysta. Wszystko da si? zagra?, znale?? d?wi?k. Jest tylko kwestia niuansów brzmieniowych. Mamy to we krwi, a czy to ludzie akceptuj?? hmm...
- Nie maj? innego wyj?cia...
- (u?miech) No niby tak, ale nie jest nam to oboj?tne, jak zostanie przyj?te. S?uchamy uwag, poprawiamy co?, na co zwracaj? nam uwag? s?uchacze. Staramy si? bardzo powa?nie traktowa? odbiorców. Staramy si?, aby wydane na koncert pieni?dze by?y przez publiczno?? wydane z przekonaniem, ?e dobrze sp?dzili czas.
- A wi?c przekonamy si? za kika chwil. ?ycz?, ?eby dzisiejszy koncert w Jaworznie spe?ni? oczekiwania i puliczno?ci i Wasze.
- Zanim zaczniemy gra?, chcia?bym prosi? wszystkich, którzy zetkn? sie z nasz? interpretacj? Pink Floyd, aby nie porównywano nas z orygina?em. Gramy tak, jak potrafimy, tak, jak pozwala nam na to bud?et, gramy swoj? wersj? tego wielkiego zespo?u. Staramy si? wiele rzeczy zgra? jak najwierniej, co nie znaczy, ?e wszystko nam wyjdzie tak, jak wzór. S?uchajcie, bawcie si?...

apf0912jcm.jpgNo i za chwil? zacz??o si?.
Jak na prawdziwym koncercie Pink Floyd.
W takich momentach nie analizuje si? muzyki, nie szuka si? jej inno?ci, ró?nic z orygina?em, tym bardziej, ?e w wypadku Pink Floyd, tych orygina?ów mamy mnóstwo. Przecie? oprócz studyjnych p?yt, s? albumy koncertowe, na których wiele motywów brzmi inaczej n? na p?ycie "matce". Przyk?adem s? tu sola gitarowe, niuanse wokalne, brzmienie chórków, które za ka?dym razem by?y inne.
Tym lepiej s?ucha si? naszych Pink Floydów, bo mo?na dopatrzy? si? pomys?ów na wykonanie takiej, czy inne partii.
Po delikatnym pulsuj?cym rytmie wszed? z pot??n? moc? "In the Flesh". By?o wielk? zagadk?, jak to zabrzmi, jak dotr? do nas, s?uchaczy d?wi?ki znane na pami??.
Pierwsz? reakcj? organizmu by? dreszcz, elektryzuj?cy dreszcz i ciary na plecach. I taka reakcja powtarza?a si? w?a?ciwie co chwil?, kiedy wchodzi?y kolejne partie instrumentów, kiedy pojawia? si? wokal, kiedy do g?osu dochodzi?y chórki, kiedy jedyna na scenie dziewczyna zbli?a?a si? do mikrofonu.
Po krótkiej zapowiedzi pojawi? si? "Take it Back", potem "Coming Back to Life", a nast?nie "Young Lust" i niewiarygodne "Hey You". W ka?dym utworze przyciaga?a uwag? niesamowita dba?o?? o rytmik?, która zachwiana, mog?aby zniweczy? starania o wierno?? orygina?owi, bo mimo tego, co mówi? Andrzej, Another Pink Floyd graj? bardzo wiernie.
apf0912jcm_4.jpgPotem nast?pi? zwrot w przesz?o?? i zabrzmia?o "Shine on You Crazy Diamond". Kolejne ciary, kolejne rodziawione usta i otwarte na wskro? oczy Po ka?dej solówce oklaski, po ka?dym charakterystyczny d?wi?ku szmer zadowolenia publiczno?ci. Tak, to by?o to, czego chcieli us?ysze? fani Floydów.
Pierwsze, tak du?e poruszenie nast?pi?o, kiedy rozpocz??o si? akustycznogitarowe "Wish You Were here". Publiczno?? ?piewa?a wraz z muzykami ca?o?? kompozycji.
Kiedy po chwili ciszy rozleg? si? d?wi?k helikoptera, wiadomo by?o co za chwil? nast?pi. Z wielk? moc? wesz?o "The Happy Days of Your Life", aby przeobrazi? si? w jeden z najbardziej oczekiwanych utworów, oczywi?cie "Another Brick in the Wall". To by?o niesamowite uderzenie , któremu znów zawtórowa?a ca?a publiczno??.
Duch "?ciany" unosi? si? w murach Muzeum. Atmosfera sta?a si? magiczna.
Trzeba by?o odpocz?? - krótka przerwa.
A po niej "Speak to Me", czyli przenie?lismy si? na ciemn? strone naszego starego dobrego ksi??yca.
Zespó? zagra? ca?y album. I rzeczywi?cie ju? podczas pierwszych trzech utworów zacz?to sobie w?ród publiczno?ci zadawa? pytanie, co to b?dzie, kiedy nadejdzie "The Great Gig in the Sky".
Nadesz?o i mimo sceptycznych oczekiwa? dos?ownie wszyscy zostali pora?eni i zachwyceni tym, co zaprezentowa?a wokalistka do tej pory udzielajaca si? tylko w chórkach. Czy sobie poradzi?a z jedn? z najs?ynniejszych wokaliz wszech czasów? Ale?, ma?o tego, ?e sobie poradzi?a, to wykona?a j? perfekcyjnie. Czekano, a? si? potknie, a? w pewnej chwili nie sprosta niezwykle wysokim partiom utworu. Nic z tego. Ka?dy d?wi?k wchodzi? w takim tonie, w jakim mia? wej??, ka?dy niuans zosta? brawurowo odtworzony. Aneta ?akomy sta?a si? bohaterk? tej cz??ci koncertu.
apf0912jcm_1.jpgW?a?ciwie bohaterami byli wszyscy muzycy, bo i perkusja - Wojtek Gomulski - nie pozostawia?a ?adnych ?ycze?, by?a fenomenalna, i bas - Piotr Cebula, który jak zwykle z ty?u nadaje klimat, wpisa? si? doskonale w ca?o??, i klawisze, za którymi sta? Andrzej ?akomy, Mateusz Luterek na gitarze rytmicznej. Na osobn? uwag? zas?uguje Piotr Myjak, który, jak go nazywaj?, jest powiernikiem Davida Gilmoura w Polsce - fenomenalne wyczucie, doskona?e odwzorowanie orygina?u, które chyba najbardziej przyprawia?o o dreszcze - wiecznie u?miechni?ty, skupiaj?cy na sobie uwag? rado?ci? z grania i ?piewania. Oprócz niego ?piewa w zespole Wiktor Janusz, który w przeciwie?stwie do Piotra z wielkim skupieniem, powa?n? min?, traktuje swoje rzemios?o wokalne.
Troch? szybko, cho? wcale nie szybciej ni? na p?ycie, ciemna strona ksi??yca sko?czy?a si? - po prostu czas p?yn?? inaczej podczas tego koncertu.
No i po kolejnej przerwie zabrzmia?y "Echoes". Tu chwila kontemplacji, spokojnego wys?uchania utworu. Zbli?ali?my si? do ko?ca.
Delikatnym przej?ciem do ko?cowego uderzenia by? "Comfortably Numb", aby potem rozkr?ci? na nowo moc utworem "Run Like Hell".
apf0912jcm_2.jpgMusia?y by? bisy. A wi?c znów "Wish You Were Here", a na sam koniec, po wielkiej owacji zgotowanej zespo?owi wszyscy za?piewali po raz kolejny "Another Brick in the Wall".
To jeden z najlepszych koncertów w Jaworznie w ostatnich latach, chyba nie jest przesad? takie stwierdzenie.
Porównuj?c podobne grupy, które specjalizuj? si? w wykonywaniu zachodniego repertuaru ?ci?le okre?lonych formacji, które by?y w Jaworznie, zespó? polski wypada najlepiej. Przypomnijmy, ?e go?cili?my tu Thin Lizzy Tribute i Deep Purple Revival, dzia?aj?ce na wegrzech i w Czechach.
Pozostaje niedosyt, ?e po pierwsze - tak krótko, ?e Jazz Club Muzeum nie jest wi?kszym klubem, bo na pewno znalaz?oby si? o wiele wi?cej ch?tnych do pos?uchania "Another Pink Floyd" i po trzecie ...
Cz??? jaworznickiej publiczno?ci kompletnie nie rozumie idei koncertów. Zajmowali?my si? zachowaniem piwoszy ju? niejednokrtonie, zwracaj?c im uwag? na konieczno?? okazania szacunku zarówno muzykom, jak i tym, którzy kupili bilety i chc? pos?ucha? muzyki. Dla niektórych pi?tna?cie minut to za du?o, aby zawi?za? to i owo na supe? i wstrzyma? si? przed przechodzeniem mi?dzy muzykami do toalety. W kinie, w teatrze, sali koncertowej siedzi si? przez pó?torej, dwie godziny i s?ucha si? muzyki, ogl?da spektakl. Podobnie w klubie, skoro istnieje taka, a nie inna topografia nale?a?oby poczeka? a? muzycy dotrwaj? do przerwy i wtedy opró?ni? p?cherze. Nic to ?e sasofonsta jest potr?cany ?okciami, nic to, ?e wokalista musi mie? komfort ?piewaj?c trudne partie. Jaworzninin wyrwa? si? z domu i jest panem ?wiata. Kl?kajcie narody, bo jemu chce si? sika?.
Czy to facet, maj?cy si? za do?wiadczonego bywalca klubów, czy to panienka, dla której muzyka jest tylko t?em dla plotkowania z kole?ankami - wszyscy musz? ju?, w tej chwili, bo nie wytrzymaj?.
Podobna sprawa z w?drówkami po piwo do baru, albo na papierosa. Czy tak trudno poczeka? do ko?ca utworu? Czy gard?o wyschnie, je?li kilka minut pozostanie nie zwil?ane piwskiem?
Polecam rozwi?zanie tego tematu temat w?a?cicielom klubu nie po raz pierwszy. Bo albo zadowolenie fanów muzyki, albo nieustana irytacja spowodowana ma?omiasteczkowym, ?eby nie powiedzie? dosadniej, zachowaniem ma?o kulturalnej cz??ci klienteli.

Czytaj dalej...

Współpraca międzyinstytucjonalna - Konferencja pod egidą Domu Pomocy Społecznej



konfdps30419 483 kwietnia w Miejskiej Bibliotece publicznej odbyła się konferencja poświęcona działaniom i współdziałaniom instytucji zajmujących się pomocą społeczną.

Program konferencji obejmował wykłady z dziedziny współpracy międzyinstytucjonalnej, działaniom na rzecz rodzin z wieloma problemami egzystencjalnymi oraz rolę wizerunku instytucji PS w działaniach na rzecz społeczności.

Jak zwykle w wypadku organizowanych przez Dom Pomocy Społecznej wydarzeń o tematyce pomocy społecznej można było spodziewać się wyjątkowych mówców, którzy swoją kompetencją przyciągają uwagę i skłaniają do intensywnych przemyśleń i wysuwania konkretnych wniosków oraz wdrażania ich w codziennej działalności.

konfdps30419 16Gospodarzem spotkania była Pani Maria Materla, Pełnomocnik Prezydenta Miasta d.s. osób niepełnosprawnych a jednocześnie radna Sejmiku Województwa Śląskiego, która witając nadspodziewana liczbę gości, zauważyła potrzebę tego typu spotkań integrujących działania wielu instytucji miejskich oraz instytucji i osób spoza Jaworzna.



Konferencje są miejscem i czasem wymiany doświadczeń, obserwacji i pomocą we wdrażaniu działań na rzecz wszelkich grup wymagających pomocy zarówno instytucjonalnej, jak i zwykłej, międzyludzkiej, mogącej spowodować, że osoby w kryzysach mogą poczuć wsparcie i wspólnie ze specjalistami wydobyć się z trudnej sytuacji - znaleźć pracę, dom, albo środowisko, w którym mogą kontynuować normalne, twórcze i satysfakcjonujące życie.

konfdps30419 26Jako pierwszą mówczynię, zapowiedziała Panią dr. Justynę Tulaję - doktor nauk społecznych w zakresie psychologii, która zajęła się tematem współpracy między instytucjami w aspekcie wykorzystywania obserwacji i dzielenia się doświadczeniami w pomocy oferowanej poszczególnym potrzebującym. Ważnym aspektem tej pracy jest wydobycie zasobów z jednostki, jej potencjału, który można wykorzystać w pomocy, która jest na przykład poszukiwanie pracy, socjalizacja, czy wychodzenie z bezdomności.

Często zdarza się tak, że z pozoru nieważna cecha osoby, której mamy pomóc, okazuje się decydującą w procesie zmiany jej sytuacji życiowej, Kilka przykładów z różnych stron kraju czy świata uświadomiło, że należy bacznie obserwować, przeprowadzać rozmowy, współpracować w procesie pomocy, aby znaleźć tę właściwą drogę dla konkretnego potrzebującego, drogę dostosowaną do gotowości potencjalnego adresata.

konfdps30419 43Przykładem współpracy miedzy instytucjami zajęła się Pani Iwona Malorny - pedagog zdrowia, psychoterapeuta, koordynator i kierownik Poradni Promocji Zdrowia w ZLO w Jaworznie.

Na przykładzie autorskiego, realizowanego w Jaworznie programu "Razem ku dobru" przedstawiła system pracy na rzecz rodziny wieloproblemowej. Celem projektu jest zbudowanie lokalnego zintegrowanego systemu profilaktyki, opieki i pomocy rodzinom z różnymi problemami, biorąc pod uwagę dobrą współpracę miedzy miejskimi instytucjami.

Ważnym celem jest poprawa stanu zdrowia i komfortu życia pacjentów, wymagających szczególnej uwagi i intensywnej opieki.
W proces ten wchodzi integracja oddziaływań profilaktycznych i terapeutycznych z systemem edukacji i działalnością społeczno - kulturową.

konfdps30419 47Po przerwie głos zabrał gość szczególny, Dr Krystian Dudek, znany już w Jaworznie specjalista od wizerunku i działań public relations, pełnomocnik Kanclerza Wyższej Szkoły Humanitas d.s. PR, oraz właściciel Instytutu Publico.

Doskonałe merytoryczne przygotowanie mówcy, jego doświadczenie poparte szczegółową wiedzą i błyskotliwymi obserwacjami są gratką dla słuchaczy, którzy nawet podczas krótkiego wykładu potrafią zaczynać rozumieć czym jest tak naprawdę pokazanie swoich plusów w prezentacji w przestrzeni publicznej, co znaczy dobre przygotowanie do kontaktu z podmiotami zewnętrznymi i dlaczego tak ważne jest budowanie podstaw swoich relacji z otoczeniem zawczasu, kiedy pomyślność jednostki czy firmy nie jest zagrożona, czy też narażona na krytykę. Budowanie bazy, zaplecza, przygotowanie do sytuacji kryzysowych pozwala w chwili ich wystąpienia, na dobrą, w miarę niestresującą rozsądną i rzeczową reakcję.

Kiedy o zagadnieniach PR myślimy dopiero w momencie wystąpienia kryzysu, z reguły popełniamy ogromne niewybaczalne błędy, które potrafią mścić się i niekorzystnie wpływać na nasz wizerunek i relacje z klientami, czy też mediami.

Organizatorem konferencji był Dom Pomocy społecznej w Jaworznie i jego dyrektor, Pan Sławomir Łuszcz, a jako współorganizatorów wymieniamy Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Miejską Bibliotekę Publiczną, Zespół Lecznictwa Otwartego, Instytut Publico, Pełnomocnik Prezydenta Jaworzna d.s. osób niepełnosprawnych, firmę Pak Team oraz miasto Jaworzno.

 

Czytaj dalej...

Zespół Aktorski Proscenium przedstawił spektakl teatralny „Bunia”




buna jaworzno 70419 2 2 42Co dzieje się kiedy rodzina skazana jest na niekończące się towarzystwo żyjącej ponad średni wiek babuni? Buni?

Podeszły wiek wiąże się z reguły z pewnego rodzaju nieporadnością życiową, ze zmniejszeniem codziennej aktywności, z bólami tu i ówdzie, o różnych porach dnia, na zmianę pogody, na pełnię, na wszelakie inne zjawiska przyrody. Ale kiedy Babunia - Bunia jest energiczną i niemyślącą o udaniu się na tamten świat kobietka, które jeszcze niejednego kawalera zawstydzić by mogła,,a kiedy do tego jeszcze emanuje nieposkromionym apetytem, której nawet jarzeniowe światło na suficie około godziny 22 kojarzy się ze wschodem słońca i należałoby zjeść śniadanie, to sprawy zaczynają być nie tyle śmieszne, co uciążliwe dla domowników, którym w portfelach się nie przelewa, a wszelkie dobra zostają przejedzone w postaci wszystkiego, co się do jedzenia nadaje.



buna jaworzno 70419 2 2 37Nawet kwiatki w wazonie mogą być niezłą przekąską.

Co wtedy? No wtedy istnieje się jedyna droga - należy babunię - Bunię unieszkodliwić - zeswatać z majętnym jegomościem, albo...

A o tym można będzie przekonac się w kolejnych odsłonach spektaklu Bunia, wystawionego przez teatr proscenium działający w Klubie Relax w Niedzieliskach pod wodzą Marcina Milińskiego, który sztuk wyreżyserował, zbierając najpierw doskonałe grono aktorów amatorów, którzy dziś na scenie nie są już kojarzeni z amatorstwem, ale z doskonałym odzwierciedleniem niełatwej włoskiej energii i specyficznego podejścia dożycia, do rozmów, do rozwiązywania rodzinnych sporów.

buna jaworzno 70419 2 2 46W skład zespołu proscenium wchodzą i wystąpili na scenie Aleksandra Chudoba, Agata Mikłas, Anna Miller, Sylwia Sural, Damian Jasiński, Marcin Miliński.

Muzykę do sztuki skomponował Grzegorz Wanatowicz, a całość wymyśliła i scenariuszem opatrzyła Marta Grabska.

Zachęcamy do śledzenia zapowiedzi wydarzeń kulturalnych i do koniecznej obecności na sztuce, które będzie niebawem wystawiona w Domu Kultury w Szczakowej.

A dla naszych my, gratulując doskonałej aktorskiej werwy grupie Proscenium, zapraszamy czytelników do obejrzenia zdjęć, z premiery, która odbyła się 7 kwietnia w Klubie Relax, przy nadkomplecie publiczności.


 

Czytaj dalej...

Jaworznianie na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach.



konwencja pis160319 89Kilkunastu jaworznian zdołało zdobyć wejściówki na śląską konwencję Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w maju bieżącego roku.

Jesteśmy przyzwyczajeni do formuły konwencji, jakie już odbyły się w kraju i były transmitowane przez telewizję. Oczywistym faktem jest obecność na spotkaniu premiera rządu polskiego Pana Mateusza Morawieckiego oraz prezesa PiS Pana Jarosława Kaczyńskiego.

Wśród najważniejszych osób znaleźli się kandydaci do Europarlamentu ze śląskiej listy, na której czele plasuje się Pani Jadwiga Wiśniewska, dotychczasowa europoseł, jedna z najbardziej aktywnych i skutecznych przedstawicielek społeczeństwa naszego kraju w PE.

Cała lista obejmuje 10 osób: Jadwiga Wiśniewska, Grzegorz Tobiszowski, Izabela Kloc, Bolesław Piecha, Waldemar Andzel, Andrzej Sośnierz, Józef Kubica, Wioletta Koper-Staszowska, Bożena Szydlik i Stanisław Szwed

konwencja pis160319 101Wystąpieniami trzech wymienionych polityków wypełniona została pierwsza część konwencji.

Zarówno Panowie: Premier, Prezes, jak i Pani Europoseł wyjątkowo dużą wagę w swoich słowach przywiązali do wartości patriotycznych, do zasadniczych priorytetów, jakimi są potrzeby Europy wobec naszego kraju i odwrotnie.

Podkreślona została konieczność współistnienia narodów w ramach UE, ale zgodnie z jednymi z najważniejszych wartości, na kanwie których społeczeństwa starego kontynentu wyrosły i zbudowały swoją kulturę.

konwencja pis160319 132Chodzi oczywiście o wartości chrześcijańskie i etykę, której dziś przeciwstawiają się różne siły, chcące zaprzepaścić dotychczasowe osiągnięcia i wprowadzić porządek, na który większość społeczeństw się nie zgadza. W tym oczywiście społeczeństwo polskie.

Poruszone zostały sprawy bezpieczeństwa energetycznego, czystości powietrza, edukacji, oraz młodzieży i osób starszych.

Zacnymi jaworznianami, którzy zasiedli w honorowych ławach, byli Pan Dariusz Starzycki, Wicemarszałek Województwa Śląskiego oraz Pani Maria Materla - Radna Sejmiku Śląskiego. Ponadto wśród gości znaleźli się członkowie PiS, jednocześnie będący działaczami "Solidarności", czy  Klubu Gazety Polskiej oraz Młodzieżowej Rady Miasta Jaworzna.

Czytaj dalej...

Konkurs Pocztów Sztandarowych oraz Wiedzy o Polskich Symbolach i Barwach Narodowych.



konkurs pocztow sztandarowych jaworzno 2019 50Po raz kolejny w Jaworznie odbywa się w tym roku Konkurs Pocztów Sztandarowych oraz Wiedzy o Polskich Symbolach i Barwach Narodowych. Tym razem jest to konkurs o zasięgu wojewódzkim, a więc jego ranga wzrosła.

4 kwietnia w Młodzieżowym Domu Kultury odbyło się wręczenie nagród laureatom Konkursu Wiedzy o Polskich Symbolach i Barwach Narodowych, a w godzinach późniejszych przeprowadzono konkurs pocztów sztandarowych. W uroczystości uczestniczyła Radna Sejmiku Województwa Śląskiego, Pani Maria Materla, Sekretarz Miasta Jaworzna, Pani Ewa Sidełko Paleczny, Przewodnicząca Rady Miejskiej w Jaworznie, Pani Ewa Zuber i dyrektorzy miejskich jednostek kultury.

konkurs pocztow sztandarowych jaworzno 2019 52Przybyli również przedstawiciele jednostek wojskowych oraz szkół biorących udział w rywalizacji.
3 maja na Rynku Głównym w Jaworznie pod Pomnikiem Niepodległości podczas miejskich uroczystości związanych z obchodami 228 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja laureatom zostaną wręczone nagrody.

Dziś podajemy listę laureatów konkursu wiedzy. A więc

I miejsce zajęła Szkoła Podstawowa nr 10
II miejsce zajęła Szkoła Podstawowa nr 22
III miejsce zajęła Szkoła Podstawowa nr 15

Największą liczbę punktów zdobyła uczennica ze SP nr 18 Julia Doroz
Gratulujemy uczniom i szkołom zainteresowania patriotyczna tematyką, a dziś prezentujemy zdjęcia z rozdania nagród oraz reportaż z początku konkursu pocztów sztandarowych

 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us