Menu

Co tam Ceziku w absurdach słychać?

  • Autor 

cezik210516013Cezik, jak to Cezik, jak to żul, pokazał jak tworzy swoje produkcje, dzięki którym zasłynął w internecie i wydaje się że pokaz sprawności w obsługiwaniu instrumentów, looperów, vocoderów, czy automatów perkusyjnych, tworzenia na żywo pętli, jest już sprawą zamkniętą. Bo nic innego od tego co zostało wymyślone, wymyślić się nie da. Cezik pokazuje niezmierzone pokłady własnej inwencji w przerabianiu znanych kawałków, dorabianiu do nich nowych, zazwyczaj śmiesznych ideologii, w poprawianiu natury i wykpiwaniu jej niedostatków, przy czym naturę tutaj należy rozumieć jako zestaw najbardziej znanych ale i kiczowatych dokonań sław tak zwanego popu i po trosze innych gatunków muzycznych.

 

cezik210516011Kiedy jednak stworzenie własnej, zadziwiająco świeżej, czasem prostej, a czasem nader skomplikowanej aranżacji nie wystarcza dorabia się do niej własny tekst. Mówiący tak na prawdę w zdecydowanej większości przypadków o niczym...

Takich bzdur ujętych w ramy wierszyka, bo trudno to poezją nazwać, chociaż są tacy hardcorowcy, którzy to czynią, nie słyszałem od czasu sławnych Rosssmówek Tadeusza Rossa, nadawanych raz na tydzień w czasach zamierzchłych. Występującymi byli autor oraz Piotr Fronczewski.

Ile musieli naśmiać się, zanim nagrali dwu, trzyminutową audycją, wiedzą tylko oni.

Cezika strof nie zamierzam cytować, bo są dziś znane, wszystkim tym, do których jego twórczość absurdalna przemawia, ale wspomnę jeden z doniosłych tekstów Rossa, który wypowiadał Fronczewski podczas słynnych skeczy, rozpoczynających się.
Dwa razy dwa
Cztery
za dokładnie
A to niech pan spyta jeszcze raz... i tak dalej, i tak dalej.

  • Otóż wspomnijmy wierszyk o ... no właśnie, o czym?

Luźno jest w porcie, gdy wałów, co chronią od przyboru piany, znikną tęgie chlusty,

A wstrzymałym popuszczą, puszczającym wstrzymą, do gęb śliniących dotrą blado ciepłe biusty

A gzi, gdzi, tu, tiu, beze beze.

Luźno jest w porcie co w sprudinach gnuśnych, jajecznicą pędzi zadymione lulki.

Jednym da popalić, a drugim odpuści, co odwinie to splącze z wszechobecnej szpulki.

Luźno jest w porcie, ahoj, krzyczy Lesio, babcia z płaszcza miechawicą strzyka,

Gdzie jesteś murarzu, odlewniku, cieślo... Błękit kotem zamiasta a mysz ucika...

cezik210516019To mniej więcej koresponduje z bzdurami wyśpiewywanymi przez Cezika, chociaż głębia jego twórczości tyka innych obszarów otchłani bezsensu i absurdu, przez co jest nowatorska, zastanawiająca i niebanalna???

Niemniej tego chce się słuchać, a słuchacz po swojemu interpretuje przemyślenia autora, do tego stopnia, że publiczność na widowni jest do pewnego stopnia podzielona, wobec dylematu, czy śmiać się w tym, czy w innym momencie. Niezła zabawa z tego wynika, która skutkuje całkowitym oderwaniem się od rzeczywistości po półtoragodzinnej fieście.

cezik210516004Zajęci Cezikiem nie wspomnieliśmy przedmówcy, a raczej przedśpiewcy, który jako support wystąpił w sobotni wieczór w Szczakowej.

Sasza Boole to Ukrainiec, mówiący łamaną Polszczyzną ale bardzo zrozumiale dla nas. Jednak w występach posługuje się bardzo szczególną, ostrą dynamiczną i ciekawą interpretacja folku, który będąc amerykańskim, jest jednocześnie po części rosyjski, ukraiński, a i Polacy mogą znaleźć znane im kawałki własnego ludowego grania.
Nie można nie wspomnieć również o... hmmm...kierowcy... który ukrywając się pod osłoną tego zawodu, a raczej funkcji, pełni niebagatelna role w całości przedstawienia, a nawet na jego "obrzeżach" ochoczo dają c się podrywać paniom, które przez cały występ musiały pilnować szatni, co skrzętnie uwieczniliśmy na zdjęciach. (Oczywiście to podrywanie)

Niestety, artyści niespecjalnie chętni byli do nagrania fragmentów ich występu, toteż czytelnikom muszą wystarczyć zdjęcia oraz wyszukiwarka, która znajdzie gotowe produkty zarówno Saszy, jak i Cezika.

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us