Menu

Felieton z piątkiem - Niewinny - Tomasz Tosza

  • Autor  Tomasz Tosza

 
sprawiedliwoscNiewinny

Prawomocnie niewinny. Podobał mi się ten wyrok Sądu Apelacyjnego jaki usłyszałem we wtorek tydzień temu. Byłem oskarżony prywatnie przez Pawła Bańkowskiego, b. przewodniczącego Rady Miejskiej Jaworzna, a obecnie posła PO o pomówienie.

Dwa lata temu w jego samochód uderzył chłopiec jadący rowerem. Chłopak zalany krwią.

Bańkowski wyszedł, ocenił szkody. I pojechał nie wzywając pomocy dla rannego dzieciaka. Jesienią został oskarżony o nie udzielenie pomocy.

W pierwszej instancji skazany, w drugiej, po zaangażowaniu świetnej kancelarii prawniczej karę uchylono. Ale fakty się nie zmieniają. Bańkowski najpierw ścigał ojca chłopca za to, że ośmielił się szukać na fejsie świadków tego zdarzenia, a potem mnie, który kwestionował prawdziwość jego oświadczenia, które zamieścił w lokalnym rodzinnym biznesie medialnym.


tomasz toszaTomasz Tosza.
Były dziennikarz, wielokrotnie nagradzany (m. inn. Dziennikarz Roku)
dziś główny specjalista w Urzędzie Miejskim
w Jaworznie.
Doskonałe wyczucie pióra, dziennikarska swada, konsekwencja w działaniu, umiejętność spojrzenia obiektywnego, kompleksowego.



Napisał w nim, że w tym zdarzeniu jest poszkodowany doskonale wiedząc, że ma w tej sprawie postawiony zarzut nieudzielenia pomocy. Oświadczenie było tak mętne jak potrafią mętni być politycy.

Zarówno tata chłopca jak i ja zostaliśmy uniewinnieni od zarzutu pomówienia. A muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem profesjonalizmu pełnomocnika prawnego Bańkowskiego jakiego wziął do procesu apelacyjnego. Absolutnie najwyższa liga, świetny mówca, znakomita argumentacja.

Ale nie wiele pomogła, bo Bańkowski skłamał w oświadczeniu a dociekliwość nie jest w naszym kraju karalna. Pisałem prawdę dlatego jestem niewinny. P. Bańkowski w chwili ogłaszania wyroku był pąsowy. Nawet przez moment zrobiło mi się go żal.

Wydał masę pieniędzy na prawników i koszty sądowe i nic nie uzyskał. Ja broniłem się sam, bo niby dlaczego miałbym brać adwokata? Rozumiem jak działa system sądowy, wiem, że od złych albo fałszywych  ludzi trzeba się trzymać z daleka. A prawda jest najlepszym obrońcą. Nie pomówiłem Pawła Bańkowskiego. Zresztą nigdy nie było we mnie takich intencji.

Bańkowski nie afiszował się z procesem. Ani kiedy go zaczynał, ani kiedy kończył.  Nie napisał o nim również niejaki Rafał Nowak, piszący pod pseudonimem jego piewca ?sukcesów i kompetencji? w sumie niewiele znaczącego posła opozycji. Słowem nie zajęknęła się też medialna rodzinka. A szkoda. Byłaby to dobra nauka dziennikarskiej rzetelności i dociekliwości.

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us