Menu

Felieton z piątkiem - Imigranci a sprawa polska

  • Autor  Andrzej Węglarz

imigranciTo już czwarty nasz felieton z cyklu ?Felieton z piątkiem?, cyklu do którego zaprosiliśmy znane, jaworznickie postacie, autorytety. Dziś felieton Pana Andrzeja Węglarza.

aweglarzAndrzej Węglarz
Z wykształcenia prawnik. W 1990 rada miasta powołała go na urząd prezydenta Jaworzna, reelekcję na to stanowisko uzyskał w 1994 roku. Funkcję tę pełnił do roku 1998. Od 2014 roku po raz kolejny został radnym Rady Miejskiej w Jaworznie z z ramienia Stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto

Imigranci, a sprawa polska

Dzisiaj wszyscy zajmują się tylko dwoma tematami: imigrantami albo teczkami Lecha Wałęsy. Ja napiszę kilka słów o imigrantach.
Od dwóch co najmniej lat mamy do czynienia z niekontrolowanym (jak do tej pory) napływem uchodźców i migrantów ekonomicznych do Unii Europejskiej. Szacunki są rozmaite, lecz na pewno jest ich grubo ponad półtora miliona. Powstają doraźne i niewiele dające płoty, jak ten na granicy węgierskiej. Powstają punkty gdzie ma się rejestrować tych ludzi i wyławiać tych niebezpiecznych. Oby.
Dopiero teraz urzędnicy z Brukseli zadekretowali że trzeba uszczelnić południową granicę UE, bo przypomina szwajcarski ser. Wstępując do UE my musieliśmy realnie i zdecydowanie uszczelnić naszą wschodnią granicę, tak żeby nawet pojedyncze osoby się przez nią nie przedostały.

Na południu Europy  obowiązują widocznie inne prawa. Kilkutysięczne kontyngenty co dnia meldują się bez wiz i paszportów  na greckich czy włoskich wyspach. Przypomnę, że to nie Polska odpowiada za wojnę domową w Syrii i nie my wprowadzaliśmy ?demokrację? w Libii.

Nie przypominam też sobie, żebyśmy kiedyś byli mocarstwem kolonialnym i mieli z tego tytułu szczególne zobowiązania wobec autochtonów. Dziwi mnie z drugiej strony, że tych ludzi stać na opłacenie dość wysokich kosztów drogi do Europy, w tym rozmaitych szemranych przemytników.
Najwięcej chyba zarabiają na tym procederze właściciele łodzi jednorazowego użytku. Na logikę rzecz biorąc spora część tych uchodźców musi być bardziej zamożna od przeciętnego polskiego emeryta. Jesteśmy w dalszym ciągu krajem na dorobku i mamy najpierw obowiązki wobec swoich obywateli.

Przysłowie mówi: moja chata z kraja.
Wysoka stawka podatku VAT dotykająca wszystkich, nie podnoszone od lat progi podatkowe, śmieszna kwota wolna w podatku w dochodowym, którą zakwestionował ostatnio Trybunał Konstytucyjny.
To tylko kilka przykładów fiskalizmu państwa. Z drugiej strony ciągle słyszymy, że kolejki do lekarza są liczone w miesiącach i latach. Chorym wymagającym specjalistycznych zabiegów mówi się że skończyły się limity i czeka ich kalectwo albo śmierć.
Czy to właśnie nie jest nieludzkie? Większość tych którzy tu dotarli to zdrowi i młodzi mężczyźni.
U siebie nie chcą lub nie potrafią walczyć. To ich wybór. Ja na pewno o ich wolność walczył nie będę, skoro im nie zależy.

Gmina Jaworzno z tego tytułu, że nie jest wstanie zrealizować orzeczonych przez sąd wyroków eksmisyjnych płaci kilkaset tysięcy złotych spółdzielniom i administratorom co roku, co roku, i co roku. Kolejka chętnych rośnie dużo szybciej  niż możliwości miasta w aspekcie tworzenia lokali socjalnych, więc i na mieszkanie też szansy nie mają. Podsumowując: przyszłości ich świetlanej u nas nie widzę. Myślę, że oni też to wiedzą i traktować będą Polskę jako etap przejściowy. Na szczęście.

Andrzej Węglarz                

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us