Menu
reklama

Czy jaworznianie zdradzają? Aż 83 osoby na liście hiszpańskich hakerów!

amjaworzno4Nie da się ukryć, że niektórzy tak. Internet nie jest anonimowy. Może jeszcze kilka lat temu był, ale w dzisiejszych technologiach są tak biegli specjaliści, że potrafią dotrzeć nawet do najbardziej intymnych tematów.

Takimi tematami są oczywiście sprawy męsko damskie. O ile nic się nie dzieje, kiedy ludzie są wierni swoim ślubnym, to kiedy w bok skaczą, sprawa zaczyna nabierać nieciekawych wymiarów dla obojga. Kończy się rozwodem, albo innymi konsekwencjami, wręcz tragediami.

Na pomysł zrobienia kasy, na, co tu dużo mówić, nieuczciwości małżeńskiej, wpadł niedawno zespół hakerów hiszpańskich, którym nie podoba się swego rodzaju sodoma i gomora, a podobają się pieniądze i wywoływanie skandalu. Zespół postanowił najpierw włamać się do jednego z najbardziej popularnych portali randkowych, aby potem zaszantażować. Zapłać, bo jak nie, to on, ona się dowie.

Chyba, że posłużymy się logiką podsłuchiwanych polskich polityków, którzy podsłuchiwani nielegalnie uważają się za krystalicznie uczciwych, a to, co i jak mówili o Polsce i Polakach to żarty...

Wraca mąż do domu, widzi zapłakaną żonę pakującą walizki.

- Co się stało, kochanie?
- Ktoś zrobił ci zdjęcia jak uprawiałeś seks z kochanką
Po czym żona wyciąga zdjęcia i podaje mężowi. Na zdjęciach w istocie widać męża w łóżku z kobietą, i to niebędącą jego żoną.
- Przestań się pakować. Musimy dowiedzieć się kto zrobił te zdjęcia i dlaczego chce zniszczyć nasze małżeństwo.

 

O sprawie pisze Polskatimes.pl

"Pozwól sobie na romans"). Dane z portalu hakerzy wykradli w lipcu. Zagrozili wtedy, że jeśli serwis Ashley Madison nie zostanie zamknięty, ujawnią prawdziwe dane użytkowników, a także opublikują kompromitujące ich zdjęcia. Na razie hakerzy opublikowali dane o miejscu zamieszkania niewiernych mężów i żon. W rozmowie z magazynem "Vice" przyznają też, że rozważają ujawnienie pieprznych treści czatów.

Czytaj więcej

amjaworzno2Okazuje się że i niewierni jaworznianie mogą mieć kłopoty.

Na mapie sporządzonej przez hiszpańskich informatyków, na podstawie wykradzionych danych, można bez problemu znaleźć Jaworzno, w którym widzimy liczbę 83 użytkowników zarejestrowanych w Ashley Madison, a na drugim rzucie mamy podział, mówiący o tym, że powyżej 80 % z nich to mężczyźni, czyli wychodzi na to, że mamy około 63 mężczyzn i ok 20 kobiet szukających przygód w tym miejscu.
Nie ma tu jednak powiedziane, czy wszystkie te osoby pozostają w związkach, a więc sprawa może dotyczyć wyłącznie ludzi poszukujących partnera. Ale raczej w cuda nie należy wierzyć.

Czy dane naszych mieszkańców mogą zostać ujawnione? Raczej chyba nie ma obaw, bowiem hakerom w takich przypadkach z reguły zależy na osobach znanych na świecie, celebrytach, których sprawa drugiego życia może wstrząsnąć światem.

Mało prawdopodobne aby wśród tych 83 jaworznian był ktoś, kto jest łakomym kąskiem dla hiszpańskich hakerów, chociaż może się zdarzyć, że po prostu wszystkie listy wiarołomców zostaną wrzucone na jakiś ogólnodostępny serwer i kwestia prawdy będzie tylko kwestią sprawności wyszukiwarki.

 

 

Czy sama rejestracja na portalu randkowym oznacza już sensu stricte zdradę? Przecież różnie dobrze odwiedzić taką strefę internetu można ze zwykłej ciekawości, jednak i to chyba żadnemu małżonkowi czy małżonce nie podobałoby się.

Portal o którym mowa prawdopodobnie nie jest najchętniej odwiedzanym portalem randkowym przez Polaków, bo przecież są reklamujące się nawet w oficjalnych mediach podobne, nasze, swojskie strony randkowe, a tu w wypadku wycieku danych mogłoby być bardzo gorąco.

W to jednak nie będziemy wnikać, pozostawiając jaworznianom ich własne sumienia i rozwiązywanie problemów w zaciszach domowych.

 

Zaloguj się, by skomentować
Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us