Menu

Archetti romantycznie, barokowo i z wirtuozerią

  • Autor 

archetti090515100Kolejny koncert, który wywarł wielkie wrażenie na słuchaczach, melomanach Orkiestra Archetti zagrała w klimacie romantycznym, choć nie w całości w oparciu o dzieła baroku. Jednak wszystkie te dzieła miały wspólną cechę - elementy barokowe, co spowodowało jego spójność i doskonałe współgranie kompozycji stworzonych dawno i niemal współcześnie.

Na początek bardzo "mocne uderzenie" jeśli można tego określenia użyć w tym rodzaju muzyki. Jan Sebastian Bach i jego III koncert Brandenburski, czyli trzecie z sześciu dzieł opartych o nowatorskie w tym czasie rozwiązania kompozycyjne, a był to wiek, przypomnijmy, osiemnasty.


archetti090515039Polifonia, czyli to, co Bach osiągnął w stopniu doskonałym dała się w Sali Teatralnej słyszeć szczególnie dobrze, z racji specyficznej akustyki tego miejsca. Dodatkowa przyjemność słuchania wynikała z nietypowego dla współczesności ustawienia muzyków - w półokręgu, a to dlatego, aby mogli się oni dobrze widzieć, obserwować, bowiem koncert grany bez dyrygenta wymaga innego zaangażowania we wspólne dzieło.
Prowadzący koncert, dyrygent będący również wyjątkowym konferansjerem, Maciej Tomasiewicz wyszedł z batutą dopiero w drugim utworze, również wielkiego barokowego mistrza Thomaso Antonio Vitaliego.

archetti090515092Tu po raz pierwszy wyszedł również na scenę gość Orkiestry, wybitny muzyk, Szymon Krzeszowiec solista, kameralista, pedagog, prymariusz Kwartetu Śląskiego oraz muzyk smyczkowego Tria Aristos. Postać nietuzinkowa, wspaniały nauczyciel ale przede wszystkim skrzypek, który w swych dłoniach instrument trzyma szczególnie, To da się zauważyć od pierwszych chwil, ze małe skrzypce są przedmiotem niemal kultu muzyka, stanowiąc rzecz którą należy pieścić, szanować otaczać troską. Dźwięki wydobywane ze strun przez mistrza nabierają szczególnego charakteru, a całość kompozycji staje się nad wyraz czytelna.

Kolejny utwór to współczesny Tryptyk Mariacki, który, jak zauważył Maciej Tomasiewicz jest tak naprawdę pentaptykiem czyli działem składającym się z trzech głównych części i z dwóch łączących je pośrednich utworów - w tym wypadku dwóch tańców, z których duże wrażenie wywarł grany techniką pizzicato taniec I. Kilkunastu muzyków w idealnie zgrany sposób szarpiących struny czynią nad utworem wspaniałą aurę udzielającą się publiczności. Szkoda, że taniec trwa tak krótko, ale właśnie tej techniki kompozytorzy używają raczej oszczędnie, aby nie przesycić, nie przesadzić, nie znudzić nią słuchacza.

archetti090515042W dalszym ciągu usłyszano "Poemat na orkiestrę" Eugene Ysaye'a, Jana Sibeliusa "Romans", a zwieńczeniem wieczoru był wyjątkowy koncert poczwórny Antonio Vivaldiego, grany przez czterech solistów.
Kompozytor czterech Pór roku, utworu, który każdy wymienia jednym tchem po usłyszeniu nazwiska kompozytora jest autorem ogromnej ilości dzieł i warto czasem posłuchać innej kompozycji niż tej jednej.
Szymon Krzeszowiec wraz z młodymi kameralistami stanął w jednym rzędzie przed orkiestrą,. A były to członkinie Archetti: Agata Kmak. Izabela Kozak, i Julia Kołpanowicz.
I tak kolejną przygodę muzyczną w z Orkiestrą kameralną Miasta Jaworzna mamy za sobą. W tym roku Archetti wręcz rozpieści nas wydarzeniami. Kolejnym koncertem będzie planowany na dzień matki specjalny koncert, ale o nim dopiero w odrębnej zapowiedzi.
Niemniej już zapraszamy.

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us