Menu
reklama

Dominika Słowik o swojej powieści "Atlas Doppelganger" w wywiadzie dla Mojejaworzno.pl

  • Autor 

dominikaslowik

Dominika Słowik to młoda, ambitna jaworznianka, która ostatnio przebojem wdarła się na polski rynek literacki. Jej debiutancka powieść - ?Atlas: Doppelganger?, mimo że wydana niespełna miesiąc temu, już spotkała się z wieloma pozytywnymi recenzjami. Z autorką rozmawiamy o literackich inspiracjach, początkach obiecującej kariery i związkach z Jaworznem.

Emilia: Napisałaś powieść, wydałaś ją, a teraz dudnią o Tobie media. Bardzo miłe na pewno jest to, że jest dużo pozytywnych recenzji "Atlasu...". Jak odnajdujesz się w tym szumie, początkach bycia pewną postacią w polskiej literaturze, tych wszystkich wyjazdach?

Dominika: Wcale o mnie nie dudnią, o Durczoku dudnią (śmiech).

 

E: Na tyle na ile mogą dudnić o młodej pisarce - to chyba dla Ciebie nowość pojawiać się wwywiadach dla gazet, w programach telewizyjnych itd.?

D: Obowiązek udziału w wydarzeniach medialnych dla osoby do tego nieprzyzwyczajonej jest przede wszystkim stresujący. I tyle. Z drugiej strony to na szczęście także szansa na spotkanie fascynujących ludzi i przeżycie nowych doświadczeń.

E: Czy podczas tych małych podróży związanych z promocją książki przytrafiły Ci się jakieś śmieszne, absurdalne rzeczy?

dslowikatlasD: Ciężko nazwać 2, 3 wyjazdy do Warszawy podróżami. Na szczęście poza kilkoma szaleńcami w warszawskich tramwajach nic szczególnego mnie nie spotkało.

E: A czy masz jakieś wyjątkowo miłe wspomnienie - jakiegoś zdarzenia, czy chwili, związanych z czasem, kiedy pisałaś książkę?

D: Samo pisanie było dla mnie fascynującym procesem. Taką trochę rutynowo-rytualną codzienną przyjemnością. Na początku sporo czasu spędzałam porządkując notatki nad kawą w ulubionej kawiarni, ale dość szybko zabunkrowałam się na kilka miesięcy we własnym pokoju.

E: Jakimi kilkoma słowami - kluczami scharakteryzowałabyś swoją powieść?

D: Dla mnie jest to powieść, która rozgrywa się na kilku poziomach. Pierwszy i najbardziej podstawowy, to oczywiście lata 90-te i Polska w okresie transformacji. Poza tym, pojawia się wiele innych wątków, jak choćby mitologizacja dzieciństwa, idea podróży czy zderzenie pomiędzy wartościami fikcji i rzeczywistości. Ale przede wszystkim, to historia o niepokojach, które gnają nas do przodu.

E: Tak jak i wątków, w powieści jest kilku bohaterów, którzy w moim odczuciu wszyscy mogą być tą główną postacią. Czy któryś z bohaterów jest tym "głównym"?

D: Trzy najważniejsze postaci w książce to Dziadek, Anna i Sadowski, o, jak się uważny czytelnik przekona, bardzo połączonych losach.

E: Nie tylko postaci kojarzą się z tytułowym "sobowtórem", ale również to w jaki sposób piszesz, przedstawiasz rzeczywistość, odbywa się na dwóch poziomach. Język jest miejscami bardzo wulgarny i prosty, a miejscami czytamy magiczne opisy nawet najbrzydszych miejsc. Czemu ma służyć takie zderzenie dwóch zupełnie różnych sposobów mówienia?

D: Humor, ironia i komizm (wulgaryzmy pojawiają się głównie w takim kontekście) są elementem równowagi dla treści poważniejszych i donioślejszych. A "piękne" opisy brzydkich miejsc stanowią istotę mitologicznego postrzegania świata; dla mnie na przykład blokowisko ma naprawdę swój nieoczywisty urok, nieoczywistą urodę i mam nadzieję, że dostrzeże ją także czytelnik.

E: Bo chyba o to chodzi, żeby z tego co się przeżyło i zobaczyło, nawet, jeśli rzeczywistość wokół nie była piękna, wynieść coś wartościowego i nadać wybranym elementom wartość, sens i urodę?

D: Ale ja nie staram się niczego na siłę upiększyć. Elementy, które opisałam jako piękne naprawdę za takie uważałam czy uważam. Nie bez znaczenia pozostaje kwestia dziecięcej perspektywy, która modyfikuje opisywany świat.

E: Czyli ludzie przez całe życie mają gdzieś tam w sobie to dziecięce spojrzenie na świat, które w jakiejś części determinuje nasza pamięć o dzieciństwie?

D: Myślę, że to pytanie nie do mnie tylko do wykształconych psychologów. Ale nie da się ukryć, że wątek krainy lat dziecinnych w prozie polskiej i światowej jest istotny i przyniósł nam kilka ponadczasowych arcydzieł.

E: Które z nich Ty byś szczególnie poleciła?

D: Do jednych z moich ulubionych książek należy "Dolina Issy" Miłosza. No i oczywiście "W stronę Swanna" Prousta.

E: A nawiązując do podróży, w które miejsce na świecie wróciłabyś najchętniej?

D: Zawsze chętnie wracam do Włoch - uwielbiam mówić po włosku i mam tam kilku naprawdę dobrych przyjaciół, na których mogę polegać.

E: Jak to jest wrócić na chwilę do rodzinnego Jaworzna? Podoba Ci się tutaj? Przestrzenie, które pamiętasz z dzieciństwa na pewno trochę się zmieniły, ale może zostało coś, co nadal jest takie samo?

D: Przede wszystkim zawsze chętnie wracam do ludzi, których w Jaworznie zostawiłam: rodziny i przyjaciół, którzy stanowią bardzo istotną część mojego życia.

E: Kiedy możemy spodziewać się kolejnej powieści?

D: Jak się skończy pisać ; )

Rozmawiała Emilia Tura

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us