Menu

Festiwal Energii Jaworzno 2015 - wróciła świetna atmosfera

  • Autor  Emilia, Alex

fefor010815003 CustomKoncerty podczas Festiwalu Energii były różne i spełniły zasadę ?dla każdego coś miłego?.

Już od późnych godzin popołudniowych scenę zapełniali artyści zabawiający publikę swoimi utworami.

Pectus to raj, wydawać by się mogło, dla dziewczyn w wieku gimnazjalnym i takie głosy, młode, jeszcze niemal dziecięce słychać było pod sceną, okrzykujące swoich ulubieńców wyrazami miłości, uwielbienia, oczarowania.

Jakże pomylić się można było w ocenie wieku publiczności, kiedy to po koncercie bracia Szczepanikowie rozdawali autografy.



fe15010815030I mama, i ciocia i emerytka i oczywiście nastolatka, dybały na ?głowy? muzyków z którymi zrobienie sobie selfie było obowiązkowe. Panowie niezwykle cierpliwi, albo i łasi na uśmiechy dziewcząt, ich uściski i miłe słowa, bo do ostatniej chętnej, rozdawali autografy i pozwalali się fotografować z wszystkich stron.

 

Pectus - Bardzo miła propozycja na poczatku dnia festiwalowego.

Po Pectusie, który rozbujał publikę chwytliwymi piosenkami, Luxtorpeda już po kilku minutach rozjuszyła żądną mocnego grania jaworznicką widownię. Miłośnicy ostrych riffów nie mogli wyjść z koncertu niezadowoleni ? w końcu dobrze jest usłyszeć dźwięki lubianego artysty na żywo, a jeszcze jak taki aplikuje je słuchaczom z zaangażowaniem, z jakim robili to muzycy Luxtorpedy, wtedy jest doskonale.

fe15010815088Luxtopedę trzeba lubić, bo łomot, jaki sprawiają swoim graniem nie każdemu pasuje, jednak aby przekonać się bądź nie, do filozofii prezentowanej przez grupę, nawet nie z naszego kręgu zainteresowań, należy ja poznać, posłuchać. Trzy rzeczy ujęły podczas koncertu szczególnie ? jedna, to stanowcza i godna podziwu reakcja na zalewające nas facebookowe ?więzienie?. Lider grupy ostatnio likwidując konto poczuł się wolny i doskonale czuje się z tym, że ma znów znajomych rzeczywistych, a nie wirtualnych.

Druga sprawa to sprawa ostatnich dni. Otóż w piątkowej, 31 lipca Liście przebojów radiowej Trójki pierwsze miejsce zdobyła piosenka bardzo inna od wszystkich ? bez refrenu, mało przebojowa, a jednak chwytająca za serce ogromnie i dająca do myślenia w czasie, kiedy życie ludzkie jest coraz mniej szanowane, a już wybitnie dotyka to życia nienarodzonego, o które nadzwyczaj wygodniccy przyszli ?rodzice?, zaskoczeni sytuacją, coraz mniej dbają, a coraz większa liczba tak zwanych dorosłych traktuje je jako ?coś?.

Piosenka 44 dni to protest przeciwko traktowaniu nienarodzonego życia jako zlepku komórek.

fe15010815093Bardzo ważny głos w brutalnym świecie. Ważny tez z tego powodu, że nie wypowiada go żaden profesor, polityk, czy duchowny, których młodzież traktuje jak starych zgredów, ale wypowiada je muzyk rockowy, idol.

A jednak przede wszystkim człowiek, szanujący siebie i swoje człowieczeństwo, czym przecież zdecydowanie różnimy się od naszych mniejszych braci, zwierząt.

No i sprawa trzecia, to chwila ciszy, jaką zespół zadysponował w dzień wybuchu powstania warszawskiego. Takie gesty niedawno nie do pomyślenia trafiają mocno do młodzieży, która powoli zaczyna interesować się naszą historia i przejawia postawy patriotyczne bez zażenowania, bez wstydu, a z dumą.

fe15010815124Zaraz po tym w specjalnie wyznaczonej strefie pojawiła się dwójka artystów, wykorzystująca ognień do swych pokazów. Ten coraz bardziej popularny taniec ognia spodobał się jaworznianom, zewsząd słychać było ?ochy i achy?, w szczególności dzieci, zafascynowane wyczynami odważnych akrobatów z niedowierzaniem patrzyły, jak płonące pochodnie lądowały w ustach tancerzy. Fireshow z użyciem najróżniejszych płonących rekwizytów ? od zwyczajnych kijów, poprzez składane wachlarze, na wirujących linach kończąc, był niezwykle efektowny, a skrzące się dookoła iskry tworzące niesamowite, świetlne obrazki wyglądały przepięknie. Polecamy jednak, by nie stosować podobnych praktyk samemu w domu.

No i na koniec Bajm.

fe15010815157Było oczywistym, mimo wielu niesympatycznych wpisów na forach internetowych, że Bajm to staroć i że ?nie pasuje? do Festwalu, Beata Kozidrak przyciągnęła sporo widzów, mieszkańców Jaworzna, ale chyba takiej ilości nikt się nie spodziewał. W ubiegłym roku Budka Suflera, pochodząca przecież z tego samego okresu w polskiej muzyce rozrywkowej miała chyba o połowę mniej publiczności.

Nie wiedzieć dlaczego Bajm uchodzi wielu kręgach za zespół tak zwany lekki łatwy i przyjemny, a przecież muzyka tej grupy to bardzo ostry, stanowczy rock, z potężnymi partiami gitarowymi, zdecydowanym basem, grzmocącą perkusją i typowo rockowmi klawiszami. Delikatna jest tylko Beata Kozidrak i to tylko kiedy mówi do publiczności, jak bardzo ją kocha i obsypuje ją komplementami.

Wiele dobrych starych przebojów w aranżacjach potężnych z bardzo rockowym zacięciem, aż dech w piersiach zapierało, zrobiło ogromne wrażenie na jaworznianach i nie tylko bo pojawiło się sporo przyjezdnych.

fe15010815166Nie do dziś wiadomo, że Beata Kozidrak uchodzi za, delikatnie mówiąc wybuchową, ale i kapryśną gwiazdę, co w wypadku gwiazdy tego formatu jest absolutnie do wybaczenia. Artystka przez wielkie, ale to wielkie ?A?, od lat emitująca czterooktawowy zestaw dźwięków, głosem potężnym jak dzwon ma prawo zdenerwować się kiedy mikrofon szwankuje. (choć ona sama użyła tu bardziej dosadnego określenia stanu swojego zdenerwowania)

Szczęściem po czwartym rozpoczęciu pierwszego utworu ekipie technicznej udało się opanować sprzęt i dalsza część koncertu wypadła znakomicie.

Publiczność przyjęła kłopoty, tak jak prawdziwi fani ? z wyrozumieniem, a zasłyszane gdzieś w tłumie hasło jakiejś pani ? niech pan napisze, że ekipa techniczna się skompromitowała, zostało skwitowane przez jednego z mężczyzn odpowiedzią: ?Proszę panią, nie zachwujmy się jak smarkaci dziennikarze, ale potraktujmy przerwę w koncercie jako czas do poznania nowych ludzi, którzy stoją wokół, albo do wspólnego pośpiewania. I te słowa były rozładowaniem wszelkiego napięcia.

Bajm zagrał cudny koncert, Beata Kozidrak, niezmienna od wielu wielu lat, tak samo kobieca, piękna i o głosie przenoszącym góry, na nowo została w Jaworznie pokochana pożegnana wielkimi owacjami.

A na koniec pokaz fajerwerków, o których nie będziemy się rozpisywać, tylko zaprosimy do obejrzenia zdjęć oraz filmu na którym krótkie fragmenty występów Pectusa, Luxtorpedy, teatru Ognia i Sztucznych ogni.

Bajm nie życzył sobie stanowczo nagrywania i szanujemy tę prośbę.

videozone15 1Scena videozone od godziny 21 również tętniła życiem. Już z daleka słychać było ożywcze dźwięki muzyki elektronicznej, przy której ciało samo podrywało się do tańca. Tuż po 22 na scenę wyszła dwójka młodych, zdolnych muzyków z The Dumplings. Swoimi melodyjnymi utworami zaczarowali publiczność do granic możliwości.

videozone15 2Nastrojowość wymieszana z transowym basem wibrującym w trzewiach zawładnęła widownią. Zdobiony uroczym głosem wokalistki gitarowy rytm, od czasu do czasu uzupełniony jakimś przeraźliwie głośnym, metalicznym dźwiękiem trafiał ze sceny videozone wprost do serc (i bebechów) słuchaczy. Ci, którzy przyszli, z pewnością powiedzą, że było warto zobaczyć tak młodych ludzi z taką wrażliwością muzyczną, wyczyniających cuda ze swoim głosem i instrumentami.

W późniejszych godzinach na scenę wkroczyła ekipa wykonująca twerking ? taniec, którego znakiem rozpoznawczym jest potrząsanie... pośladkami. I tu autorowi tekstu, mimo że otwarty na wszelakie formy wyrazu, i któremu również nóżka podrygiwała, słowa w gardle grzęzną, bo nie tego się spodziewał po zapowiedziach tego punktu programu. Wewnętrzne poczucie estetyki na szczęście wcześniej poratowali muzycy z The Dumplings, dlatego dzięki nim festiwal uważam za udany :)

Tutaj, poniżej, film i galeria z fajerwerkami,

a pozostałe zdjęcia w tym wiele, wiele publiczności w GALERII FESTIWALOWEJ 2015

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us