Menu

Bernard Maseli i MABASO w Jazz Clubie

  • Autor 

mabaso20315010Bernarda Maselego z pewnością przedstawiać nie musimy. Od 2 dekad to najwybitniejszy polski i jeden z najwybitniejszych w świecie wibrafonsita jazzowy. Znany m.in z zespołów Walk Away, Music Painters, The Globetrotters czy wreszcie od trzech lat jako członek kwartetu amerykańskiego gitarzysty Deana Browna. MABASO  to trio, które realizuje Bernarda autorską wizję elektrycznego jazzu. On sam mówi ?od zawsze uważałem że fusion nie musi być realizowane według zamkniętego schematu ?wolno-szybko, cicho-głośno? ,że może również wykorzystywać wszystkie zdobycze współczesnego akustycznego jazzu?.

 

mabaso20315021Bernard Maseli i Mabaso zagrali doskonały koncert w Jazz Clubie piątkowego wieczoru, 20 marca. Publiczność z niecierpliwością oczekiwała na chwilie pełne improwizowanego, współczesnego jazzu. W końcu na scenę wyszli trzej goście, by ucieszyć zmysł słuchu spragnionych muzyki jaworznian. Trzy osoby - trzy instrumenty - KAT, czyli coś w rodzaju wibrafonu, ale kontrolującego technologie midi, perkusja i bas - stworzyły skład wystarczający do opadnięcia szczęk. Z wrażenia. Zasłyszane opinie, będące reakcją na umiejętności, jakie prezentowali muzycy, mówią same za siebie.


Jedni wychodzili z koncertu z zamierzeniem wprowadzenia zmian kadrowych w rodzimych, jaworznickich zespołach, inni wyrażali nawet desperacką chęć targnięcia się na swoje życie, a przynajmniej na pozbawienie się głowy. Wszystko oczywiście z przymrużeniem oka, jednak tak właśnie na publikę zadziałała wirtuozeria panów z Mabaso.
mabaso20315015Lekkości improwizacji, zabawie muzyką i magii, jaką stworzyło trzech mistrzów nad mistrzami, towarzyszyło perfekcyjne, muzyczne wykształcenie, pewna logika i matematyka. Bas jakiego nie uświadczy nigdzie - perfekcjonista, człowiek wybitny, który wygląda, jakby z gitarą przebywał od kołyski, co zbytnią przesadą nie jest bo już w wieku 13 lat zaczął osiągąć ogromne sukcesy będąc zauważanym przez najlepszych. No i perkusista, który zachowuje się tak jakby miał co najmniej cztery ręce. Do tego uwielbiany w Jaworznie Bernardo, tym razem nie na marimbie i nie na wibrafonie, a na czymś, co te instrumenty przypomina, elektronicznym kontrolerze - KAT - który chyba tylko pałeczki ma wspólne z tradycją, ale dźwięk pozwala wydobyć powalający mury jerycha.

mabaso20315007Poza tym, że grane dźwięki tworzyły spójną całość, to koncert Mabaso, to niezły trening - nie ma się co dziwić, że panowie wyglądają na będących w świetnej formie fizycznej, skoro przez dwie godziny są w stanie zrzucić na pewno wiele kalorii.
Energia, z jaką grają wyczuwalna jest w poszczególnych utworach ze zdwojoną mocą. Mamy nadzieję, że podobne koncerty staną się codziennością w naszym mieście. A naszym lokalnym muzykom mówimy - żadnych zmian personalnych, żadnych depresji - dobrze, że istnieją takie autorytety muzyczne, które powodują, że sami chcemy być coraz lepsi. Recepta na takie frustracje jest jedna: Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

Bernard Maseli w Jaworznie - niektóre wydarzenia:
Kuba Badach & The Globetrotters
Zagrał Bernard Maseli
Zagrał Walk Away i Eric Marienthal

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us