Menu
reklama

Krzystof Daukszewicz i Kabret TON w Klubie Relax

daukszewicz280518 32Od zarania dziejów kabaretu, ale nie kabaretu w sensie Mulin Rouge, ale naszego, polskiego kabaretu, satyrycznego, artyści zajmowali się przede wszystkim polityką, bo tym było zajmować się najłatwiej.

Obśmiać przywary polityków - to zawsze było na fali, zawsze było chętnie przyjmowane przez publiczność, zwłaszcza w czasach, kiedy takie obśmiewanie trzeba było skutecznie kamuflować, aby nie dostać się pod jurysdykcję cenzury, która potrafiła dość mocno zaleźć za skórę satyrykom.

Krzysztof Daukszewicz chyba nie odczuł działalności bezpieki tak mocno, jak na przykład Jan Pietrzak, ale pamięta doskonale na czerwono wykreślone fragmenty monologów, albo piosenek jakie wykonywał.


daukszewicz280518 38Niegdyś każdy tekst przeznaczony do publicznej prezentacji należało zatwierdzić w Urzędzie Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, uzyskać parę pieczątek i trzymać się wytycznych, bo jeśli nie, to właśnie Urząd Bezpieczeństwa czekał i kazał spowiadać się ?przed żarówą? z wypowiedzianych słów.

Na przedstawieniach siedzieli pośród rozentuzjazmowanego tłumu smutni panowie i panie, którzy co do literki sprawdzali czy przypadkiem artysta nie przemycił czegoś, co mogło być niebezpieczne dla ładu i porządku panującego w naszej socjalistycznej ojczyźnie.

Tak, polityka polityką, i jej wyśmiewanie to jedno, a politykierstwo to drugie.
Istnieje cienka granica pomiędzy satyrą, a politykierstwem i wydaje się, że artysta dość widocznie się o tę granicę ociera.
daukszewicz280518 34Nie nam oceniać czy to, co Pan Krzysztof mówi, jest śmieszne, czy też posiada znamiona nieco cynicznej twórczości, ale na pewno nie jest to już ten sam Krzysztof Daukszewicz, który w latach 80 szydził z komuny i podtrzymywał na duchu uciemiężony naród.

Wmawianie dziś Polakom, że im jest źle, nie ma chyba najmniejszego sensu i jest po prostu kłamstwem i próbą skierowania uwagi na co innego, niż na afery, z pewnego ośmioletniego okresu w dziejach najnowszych, które są bezlitośnie demaskowane.

Zauważanie źdźbła u jednych, a niezauważanie kłody w oczach innych również nie jest powodem do szczerego śmiechu z żartów.

daukszewicz280518 40Szczerze liczyliśmy na zdanie Pana Krzysztofa, wypowiedziane w satyrycznym tekście, na temat na przykład afer które dziś są odkrywane, na temat zachowania autorów złodziejstwa podczas prywatyzacji w Warszawie, czy choćby o kolacjach z ośmiorniczkami - oj tematów do kpin byłoby mnóstwo, ale Pan Krzysztof określił się jasno zarabiając w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych.

Niestety, bicz satyry wymierzony wyłącznie w jedną stronę sceny politycznej szybko się przejada i dla niektórych staje się niesmacznym.

Może dlatego na występ przyszły osoby określone przez samego artystę w modny dziś sposób 50 Plus?
Zapytaliśmy Pana Krzysztofa co może być powodem, że młodych na widowni jak na lekarstwo, a w zasadzie w ogóle?

Odpowiedział, że to zapewne wina telewizji i internetu oferującego płytką rozrywkę.
Czy włączamy w tę płytkość również audycje z udziałem satyryka?
Oczywiście każdy może odpowiedzieć sobie sam.
daukszewicz280518 30Jak to określił prowadzący program Piotr Skucha, Krzysztof Daukszewicz jest jedynym polskim standuperem występującym na siedząco, niemniej dość sporo razy pada z ust słowo niecenzuralne, tak modne w dobie klasycznego standupu.

A kiedyś cięty dowcip, piękna polszczyzna były wyznacznikiem wartości satyryka.

Cóż, czas się zmieniają, ale młodzi mimo modnych zachowań, nie korzystają dobrodziejstwa zobaczenia legendy kabaretu na żywo.

W każdym razie dużo lepiej słucha się żartów na tematy ogólne, niż na polityczne.
A w tym Pan Krzysztof jest naprawdę dobry, całymi kwadransami powiadając o swoich spostrzeżeniach podczas podróży po Polsce, pobytów w szpitalach, albo w kolejkach po zakupy.
Jego popisowe numery polegające na wyrywkach z rzeczywistości są Jego specjalnością, a obecnie największym powodzeniem cieszą się meneliki, czyli historyjki na bazie spotkań z lokalnymi menelami, co to swoją filozofią często rozpracowują rozmówę do cna.

daukszewicz280518 9Na scenie zobaczyliśmy również kabaret TON wprowadzający w rozrywkową atmosferę.
Znani nam z innych jaworznickich cykli kabaretowych fraszkopisarz Juliusz Wątroba, aktorzy Olga Łasak i Błażej Olma oraz wspomniany wcześniej Piotr Skucha - dawny kabaret "Długi".

TON to kabaret wielopokoleniowy, ale dzięki temu zarówno doświadczony, jak i świeży, nieskażony rutyną i monotonią.

Pod ocenę publiczności zostały poddane i piosenki i skecze, które wniosły wiele pozytywnych reakcji..


 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us