Menu
reklama

Maria MaterlaSmolilo zabinska 750 Jacek Kielski 750Mariusz Kowalski 750Wiesław Więckowski Mariusz BurczyTeresa Kondoszek

reklama

Jaw Szanty po raz IX - w Jazz Clubie

jawszanty1017 3Jak co roku za sprawą Tadeusza Boratyńskiego miłośnicy pieśni żeglarskiej, a w tym roku i irlandzkiej, flamandzkiej, czy celtyckiej mieli okazję spotkać się i wspólnie posłuchać tego, co im w duszach gra, pobawić się w doskonałej atmosferze, powspominać stare czasy i nabrać szantowej mocy na kolejny rok.

Nam udało się zaobserwować dwie grupy. Pierwsza z nich to zespół o przedziwnej nazwie "Poszedłem na dziób".

Co robi się na dziobie i dlaczego akurat oznajmienie udania się w to miejsce, stało się hasłem wywoławczym szantymenów, tego nie wiemy, wiemy natomiast, że cztery osoby, które żeglarstwo muzyczne oraz muzykę żeglarską ukochały.

jawszanty1017 34Bezkompromisowo rozprawiają się z każdym morskim tematem w sposób niezawodny wyśpiewując wszelkie przygody, które na okręcie, czy też jachcie mogą się zdarzyć, mając w repertuarze zarówno własne utwory, jak i dzieła innych, również zagranicznych śpiewaków.

 

Mają i własne przekłady pieśni morza, nieco inne od znanych powszechnie, ale również śpiewne i z dobrym tekstem.
Koncert zakończony bisami rozruszał towarzystwo, które nie mogło się doczekać następnej kapeli, tym razem poruszającej się w rejonach Irlandii głównie, choć inne motywy są im doskonale znane.

Sheeban Celtic Band

Pomijając fakt,, ze w kapeli grają i skrzypce i flet, w rękach pięknych dziewcząt, to furorę robią dudy zwykle mylone z kobzą, bo to przecież oprócz tego, że legendarny, to jeszcze bardzo egzotyczny i niezwykły instrument. Oczywiście mówimy o dudach szkockich, które można było podziwiać zarówno pod względem wyglądu, jak i dźwięku.


jawszanty17aAle ciekawostka jest fakt, ze zespół oprócz tradycyjnych melodii pochodzących w wymienionych regionów, gra również zaadaptowane do tego instrumentarium utwory współczesne, światowe przeboje, często filmowe, które bezsprzecznie wyjątkowo brzmią w takiej atmosferze, jaka zdarza się w Jazz Clubie.

Bardzo miła, wspomnieniowym momentem było odegranie na dudach pieśni Amazing Grace dla Pani Profesor Danuty Paderewskiej, które niedawno od nas odeszła.


Trzeciego zespołu niestety nasz obiektyw nie doczekał, toteż poprzestaniemy na relacji foto z dwóch części wieczoru, mając nadzieję, że kolejny rok, do kolejnych Jaw Szant minie w miarę szybko. Bo to będzie już 10 edycja festiwalu, która zapewne będzie wyjątkowa.

UWAGA Wszystkie fotografie chronione są prawem autorskim. Dozwolone kopiowanie wyłącznie do prywatnego użytku. Publikacja w innych mediach, również społecznościowych, wymaga zgody autora i uzgodnienia warunków wykorzystania. W innym wypadku to kradzież, co może być przedmiotem roszczeń prawnych. Zachęcamy do udostępniania i zamieszczania linka do artykułu LINKUJ - NIE KOPIUJ! .

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us