Menu
reklama
reklama

Za Bug i za Bugiem - wspomnienia Danuty Wiśniewskiej

 

Za Bug i za BugiemPrzez ponad miesiąc na łamach naszego portalu ukazywały się odcinki niepublikowanych nigdzie wspomnień Pani Anny Losyny, która mieszkając w Jaworznie, duszę swoją ma rozdartą na pół pomiędzy naszą ojczyzną a ojczyzną jej rodziny, Ukrainą. Wspomnienia z dzieciństwa i z lat późniejszych spisała, i ofiarowała nam, abyśmy naszym czytelnikom przekazali piękne, ale czasem okrutne i wzruszające obrazy z lat, kiedy nasze kraje okupowane były przez wszechmocnych sowietów. Dziś, po wielu latach rosyjski ekspansjonizm daje o sobie znać ponownie i nie wiadomo, jak to wszystko się naprawdę skończy.
Wspomnienia będzie można czytać do woli, ponieważ pozostaną one tu na stałe.

Już wkrótce rozpoczniemy publikację kolejnej powieści Pani Anny. Będą to również wspomnienia, równie fascynujące i ciekawe. Tymczasem zapraszamy do czytania ostatniego odcinka całości, zatytułowanej "Za Bug i za Bugiem"

Ukraina dla obserwującego wydarzenia na świecie kojarzy się dziś niemal wyłącznie z wojną i zagrożeniem dla świata. Kojarzy się z walką o niepodległość kraju, którego znaczne tereny należały kiedyś do Polski!

Ileż rodzin naszych żyje na wschód od Buga, ilu z naszych przodków poświęciło życie dla Ukrainy, ilu z nich nie znamy, nigdy nie poznaliśmy, bo warunki polityczne w Europie Wschodniej były takie, że pokonać granice między naszymi krajami było jeszcze kilkadziesiąt lat temu bardzo trudno. Rosyjska dominacja nad tamtymi ziemiami powodowała, że nasi bracia zawsze byli uciemiężeni i zniewoleni.

Dziś kiedy znów ważą się losy Ukrainy proponujemy naszym czytelnikom podróż w tamten świat, sprzed pięćdziesięciu kilku lat. Swoje wspomnienia podarowała naszemu portalowi Pani Anna Losyna. To nazwisko niewielu osobom coś powie. Możemy dziś zdradzić, że Pani Anna mieszka w Jaworznie, a jej życie od najmłodszych lat przepełnione było opowieściami bliskich o Ukrainie, o tamtejszej kulturze, o rodzinie, która tam mieszkała i o tym, jak trudne chwile przeżyli nasi rodacy tam, za Bugiem. Pani Anna odwiedzała swoją rodzinę za Bugiem już jako kilkuletnia dziewczynka.
Co kilka dni, w weekendy, będziemy publikować jeden z kilku fragmentów pierwszej części wspomnień, które nazwaliśmy po prostu powieścią. Warto poświęcić kilka wieczornych chwil na lekturę wspomnień. Jest to piękna podróż w świat, którego już niestety nie będzie, który coraz bardziej zostaje zapominany. Przywróćmy te wspomnienia choć na chwilę
Powieść w odcinkach

Anna Losyna

ZA BUG I ZA BUGIEM
MOTTO
Lata z rzekami czasu, wpadają do oceanu zapomnienia,
lecz nie umierają i nie giną bezpowrotnie.
One nadal Żyją i pulsują z falami myśli,
a pod pergaminowymi płatkami powiek, zwierciadło pamięci,
więzi twarze miłości i obrazy minionych wydarzeń.

Moje wspomnienia nie będą połączone łańcuchem chronologicznych wydarzeń, ponieważ w przeszłości nie robiłam żadnych notatek, ani też nie prowadziłam dziennika. Lecz będą to ich luźne obrazy, zapamiętane przeze mnie, które to postaram się poselekcjonować, aby w miarę możliwości, nadać im przejrzystą formę i przybliżyć je czytelnikowi.
Miałam dziesięć lat, gdy pierwszy raz pojechaliśmy na Ukrainę.
„My" to znaczy rodzice, ja i mój dwuletni braciszek. Na Ukrainę, to teraz tak się u nas w Polsce mówi, ponieważ jest ona póki co, jeszcze nadal, niepodległym państwem. Ale wtenczas w 1956 roku należała do ZSRR.


Poprzednia strona 1/6 Następna strona »

Komentarze   

# Maciek 2015-02-21 12:11
Przeczytałem Babci - i łzy jej w oczach stanęły. Prosimy o dalszą część jak najszybciej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
# Jan 2015-02-21 13:52
Woziło się na Ukrainę dzinsy w latach 70 80 a przywoziło się futra, albo jakieś domowe AGD i koniaki. Piękne czasy, choć nie chciałbym, żeby wróciły.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
# Maria 2015-03-03 10:47
Piękne wspomnienia, szkoda ze tak małe odcinki,. Czekam z niecierpliwością na następny odcinek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
# Marek 2015-03-03 21:43
Niesamowicie opisane. Bieda, ech, to była bieda. Kto dzis wie, co to znaczy jeść glinę, albo kroic ziemniaka na czworo, aby cała rodzina się "najadła"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
# Adam 2015-03-08 21:04
Byłem na Ukrainie w latach 70 tych u rodziny. Tam zawsze była bieda. Ludzi trzymała przy życiu wiara i wzajemna pomoc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
# Robert 2015-03-31 19:06
Dziękuję i Przepraszam! Nie wiedziałem. Sam chciałbym zobaczyć te miejsca po tylu latach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Teksty i fotografie opublikowane w portalu stanowią własność intelektualną ich autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz komentarz.
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu. Nie będą publikowane: Komentarze naruszające netykietę, oraz promujące komercyjne strony, produkty itp. Komentarze obraźliwe, bądź nie wnoszące nic do dyskusji. Komentarze propagujące nienawiść, rasizm, nietolerancję wobec poglądów, przekonań i wyznań. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy umieszczanych przez użytkowników i gości serwisu. Odpowiedzialność za treść postów ponosi wyłącznie ich autor. Komentarze nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.


Kod antyspamowy
Odśwież

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us