Menu

Reforma edukacji oczami opozycji: zadyma!

  • Autor  Sas

 

reformaszkolaPojawiły się echa dotyczące spotkania zorganizowanego w szkole nr 7 na Podłężu, dotyczące reformy oświaty. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że aby poinformować rodziców o realizacji reformy w mieście, nie zaproszono nikogo, kto ma wiedzę na jej temat.

Jak do tej pory, w Jaworznie wdrażanie reformy oświaty nie wywoływało emocji i nerwowych ruchów. Siatka szkół tworzona była w porozumieniu z dyrektorami szkół, radnymi, związkami zawodowymi oświaty, radami rodziców, młodzieżową radą miasta. Propozycje uzgadniano z kuratorium oświaty, tak aby wypracować jak najlepsze rozwiązania zgodne z prawem.

 

Niestety, kiedy do akcji wkraczają jaworzniccy opozycjoniści, którzy w każdym temacie zabierają głos, nie zawsze, a raczej rzadko wiedząc o czym mówią, robi się ? może nie źle, ale na pewno śmiesznie. Nieraz krzykliwi radni skompromitowali się swoimi wypowiedziami. Kompendium takich zachowań, obnażające ich niewiedzę, ignorancję i śmieszność mamy w przygotowaniu i ukaże się on w odpowiednim czasie.

Opozycyjni radni za wszelką cenę chcą zaistnieć a ponieważ merytoryka, profesjonalizm, to obce im tematy, mówią cokolwiek, wprowadzając w błąd słuchających, na szczęście w coraz mniejszej liczbie, jaworznian. Niemniej takie nieprawdziwe wypowiedzi, wzięte z kosmosu teorie i paralogiczne wnioski trzeba prostować, bo mieszkańcom należy się rzeczowa i rzetelna informacja. O tym pisze gazeta Extra.

refoswa1Totalna opozycja w składzie: poseł Paweł Bańkowski, radni Marcin Kozik, Renata Chmielewska i Barbara Sikora, wraz z lokalną redakcją nieraz mającą problemy z prawem, postanowili pojawić się na spotkaniu informacyjnym rady rodziców SP7 w Podłężu.
Czy dostali specjalne zaproszenia? A jeśli tak, to od kogo? Bo nie wydaje się, że od rodziców, czy od grona pedagogicznego. Wszak radni ci, z tego co wiemy, dzieci nie mają, a tym bardziej nie posyłają ich do szkoły! Co więc mogą wiedzieć na temat obaw, czy nadziei rodziców?

Żadnych zaproszeń na ?spotkanie informacyjne Rady Rodziców SP7? nie otrzymały za to ? władze miasta.

Jedna z inicjatorek ?akcji? z rozbrajającą szczerością zwróciła się do przybyłego jednak na spotkanie prezydenta Pawła Silberta, że nie wystosowano do niego zaproszenia, gdyż miało to być... spotkanie informacyjne rady rodziców. O siatce szkół i propozycjach na funkcjonowanie placówki miał informować rodziców i nauczycieli poseł Bańkowski?

Człowiek, który nie uronił kropli potu nad wdrażaniem trudnej reformy w mieście? Brak zainteresowania to do tej pory największy sukces totalnej opozycji.

refoswa2Na finiszu prac, przed ważną sesją rady miejskiej i opinią kuratora, lokalni politycy postanowili jednak zaistnieć również w temacie reform rządowych.

Za cel obrano sobie szkołę, której żadna rewolucja nie czekała, do zasobów szkoły ma zostać włączona szkoła muzyczna.

To rozpaliło emocje? Podsyciła je zapewne informacja w zeszytach uczniów, które wystosowała Rada Rodziców: ?w auli szkolnej odbędzie się pilne zebranie RODZICÓW(!) w sprawie dalszych losów szkoły i przyszłości Państwa dzieci?!

Przecież taki zapis jasno może sugerować zamiar zamknięcia oddziałów lub nawet likwidacji szkoły.
Jak informuje Tadeusz Kaczmarek, w mieście żadna szkoła nie uległa likwidacji ? to musiało wzbudzić niepokój totalnej opozycji.
Na czym najlepiej zbijać polityczny kapitał? Na strachu. Tę metodę kolejny raz zastosowali radni opozycji do spółki z posłem Bańkowskim, który o edukacji rozmawiał w... knajpie.

Podsumowując: gdy na spotkanie dotarli zaalarmowani niepokojącymi wydarzeniami prezydent Silbert i wiceprezydent Kaczmarek, totalna opozycja zaczęła się kolejno ulatniać. Trudno się dziwić, ich bzdurne zarzuty i demagogiczne gierki spotkały się ze zdecydowaną i konkretną odpowiedzią ludzi, którzy od początku byli zaangażowani w wypracowanie edukacyjnego kompromisu w mieście.

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us