Menu

Jacek Dewódzki zaśpiewał w Jazz Clubie. Z Kontrabandą!

  • Autor 
Jacek Dewódzki zaśpiewał w Jazz Clubie. Z Kontrabandą!

.Każdy kto zna twórczość Jacka Dewódzkiego i Kontrabandy, nie mogże czuć się zawiedzony. Zespół podczas koncertu zaprezentował rockowo - bluesowe brzmienia, które można usłyszeć na płycie Live in the small room.

Muzycy, oprócz własnych kompozycji nie stronią także od klasyków takich jak ZZ Top, czy Toma Petty.

 

Piątkowy koncert w Jazz Clubie Muzeum to chwile ze szlagierami Dżemu, ale i innych klasyków rocka. Jacek Dewódzki & Kontrabanda dwoma setami ucieszył żądną gitarowego grania publiczność.
Wokalista, ktory przez jakiś czas śpiewał z Dżemem doskonale poradził sobie ze "Snem o Victorii", czy "Whisky", ale i ucieszył widzów utworem Neila Younga - Rockin' in the Free World.

.Gitarzysta zespołu, Andrzej Paprot, niesamowicie wykonał przebój mistrza gitary - Jimiego Hendrixa - Little Wing, wprowadzając publiczność w muzyczny trans. Tempa pilnowała sekcja rytmiczna - perkusista - Tomasz Kacprzak i basista - Tomasz Dzień.

Właśnie takich koncertów życzymy sobie w Jaworznie - żywiołowych i mocno gitarowych, przy których wraca wiara w to, że są jeszcze zespoły, umiejące przypomnieć nam muzykę klasyków.
Czekano na ten koncert długo z obawami, czy Jacek wydoli, czy będzie coś Dżemu i czy w ogóle impreza będzie "na tak". To co pokazało czterech gości wyuczonych na klasyce rocka i bluesa przeszło oczekiwania. Dwie gitary, bas perkusja - ogrom dźwięków.

Mimo, że zespół nie ma długiej historii, profesjonalizm muzyków i ich sceniczne zgranie stoją na najwyższym poziomie.

.Każdy z obecnych na koncercie mógł zaopatrzyć się w płyty zespołu, dostać autografy od artystów, czy zrobić sobie z nimi zdjęcie. Mamy nadzieję, że nie będzie trzeba długo czekać na kolejny koncert zespołu Kontrabanda, bo to bardziej niż obiecująca kapela, która wie czego szuka na rynku muzycznym, natomiast zmartwiła nieco mała frekwencja - takiego tuza sceny rockowej, bluesowej, warto było zobaczyć. jednak tu małe zaskoczenie - w Jazz Clubie Muzeum pojawiło się wiele nowych twarzy - widać było, że wiedzą, czego chcą od muzyki i od koncertu w klubie.
Trzeba tu zauważyć, że ?brakło", co pozytywnie odbiło się na wartości koncertu nieustannego "łażenia" do toalety, czy z kuflami z piwem, albo tam i z powrotem na papierosa.
Publiczność szanująca wykonawców i współodbiorców - tego typu ludzi oczekujemy i my, i ci, którzy za koncert płacą chcąc w spokoju posłuchać muzyki.
Sam koncert kilka osób, w oniemieniu słuchających Kontrabandy, oceniło na jeden z najlepszych koncertów, jakie grane były w Jazzie.
A więc szanowny klubie - gratulujemy i życzymy parcia do przodu.

Z koncertu mamy spore fragmenty, a na kniec cały nowy utwór, który zdecydowanie polecamy wysłuchać w całości.
Dziękujemy zespołowi za autoryzację filmu do pulikacji.

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us