Menu
reklama
reklama

O co chodzi z tym Waryńskim? Felieton z Piątkiem


lwarynskistozl CustomW moje ręce wpadł ostatni numer  bardzo popularnej gazety Puls Jaworzna i zanim na dobre zapoznałem się z całą treścią zmroziła mnie okładka tego wydania. Na pierwszej stronie zostało umieszczonych 9 fotografii przedstawiających nazwy ulic, a pod spodem informacja, że miasto przygotowuje się do zmiany nazw obiektów i urządzeń użyteczności publicznej w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Moją uwagę od razu przyciągnęło zdjęcie tabliczek z napisem  „ul. Waryńskiego”.


Niewiele później odebrałem dwa telefony od zaniepokojonych doniesieniami medialnymi mieszkańców nieruchomości położonych przy wspomnianej drodze. Nota bene sam, jak wspomniałem wcześniej „zamarłem na moment”, gdy ujrzałem ten materiał, bo…mieszkam w tym rejonie. Skoro zatem mieszkam, to kierując się wrodzoną ciekawością świata, poświęciłem trochę czasu by pogłębić swoja wiedzę na temat „patrona” z mojej dzielnicy. Jako nastolatek pytając dorosłych kim był Ludwik Waryński słyszałem jedynie zdawkowe odpowiedzi, że był „jakimś działaczem”, że był na „setce (dla młodych czytelników – banknot stuzłotowy emitowany w czasach PRL) i że jest jakaś fabryka o takiej nazwie. Nie było internetu, w bibliotekach królowały „jedyne i słuszne” opracowania wydane w czasach PRL, a encyklopedia PWN też za wiele nie mówiła poza tym, że tworzył ruch socjalistyczny w Polsce pod carskim zaborem. Wiele lat później, gdy świat otworzył się na swobodny przepływ myśli kolejne publikacje stopniowo rozwiewały moją niewiedzę na temat tej postaci kreowanej uprzednio jako jedynie działacza ruchu robotniczego - w sumie to leżało u podstaw jego działalności. Warto dodać, że w owym czasie walka o poprawę warunków pracy zwykłych szarych ludzi była bardzo często przesiąknięta ideami socjalistycznymi i anarchistycznymi, które to w XIX w. były w opozycji zarówno do caratu jak i zaborców austro-węgierskich. Po wielu, bardzo wielu latach od jego śmierci poglądy głoszone przez Waryńskiego stały się łakomym kąskiem dla rozwijającego się na początku XX w. na polskiej ziemi komunizmu. Dlaczego? Każdy system potrzebuje bohaterów, a najlepiej męczenników – Waryński, który był socjalistą (nie komunistą) i zmarł w rosyjskiej twierdzy szlisselburskiej, położonej koło Petersburga 2 marca 1889 roku, w wieku 33 lat pasował jak koszula szyta na miarę – no prawie na miarę, ale przecież nie od dziś wiadomo, że to „zwycięzcy piszą historię”, zatem rosnący w siłę komuniści „dopasowali” jego życiorys i działalność do swoich potrzeb. I tak o Waryńskim pisano wiersze, znalazł się nawet na wspomnianym wcześniej banknocie, nazywano jego imieniem  ulice (w tym tą naszą w Jaworznie) i zakłady pracy. Dla ówczesnej władzy był „wygodnym” bohaterem, bo nie żył już od dawna i najprawdopodobniej nie żyli także ci, którzy mogli go znać osobiście, a że zmarli głosu nie mają – więc był idealnym kandydatem do wyniesienia na...sztandary.
Dziś, gdy w życie weszła ustawa  z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oczywistym jest, że z otaczającej nas przestrzeni wyeliminuje komunistycznych aparatczyków , kryminalistów czy osoby działające przeciw narodowi polskiemu. Myślę, że nie ma osoby, która nie zgodziłaby się z takim działaniem, bo kto chciałby mieszkać przy ulicy nazwanej imieniem postaci odpowiedzialnej za np. zbiorowe mordy, tortury czy stosowanie innych represji nie tylko wobec ludności polskiej, ale i także innych nacji. Problem tkwi jednak w tym, by dokonując wyboru „nazw do zmiany” dokładnie przeanalizować każdy przypadek osobno – przede wszystkim w gronie rzetelnych, doświadczonych historyków. Zachowanie takiej zasady jest konieczne, by na przykładzie wspomnianej publikacji, a dokładniej zamieszczonego zdjęcia, nikt nie dokonywał nadinterpretacji będącej skutkiem niedoinformowania lub po prostu niewiedzy.
Art. 1 przytaczanej ustawy brzmi: „Nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944–1989.” Postaci Ludwika Waryńskiego nie da się, znając tło historyczne jego działalności, uznać za osobę symbolizującą komunizm lub inny ustrój totalitarny. Fakt, był socjalistą-anarchistą, ale socjalistą był także m.in. Józef Piłsudski i wielu innych cenionych i szanowanych dziś patriotów. Uważam, że w sytuacjach, gdzie może dojść do szeroko pojętej nadinterpretacji głos powinni mieć mieszkańcy danej ulicy, którzy – poza oczywistymi przypadkami zmian wynikającymi wprost z ustawy –  sami ewentualnie powinni wnioskować o zmianę nazwy.
Na koniec jeszcze jedna, bardzo istotna kwestia: nigdy nie byłem i nie jestem socjalistą. Nie jestem w żaden sposób zwolennikiem ruchów lewicowych, czego nie raz dawałem wyraz publicznie. Waryński nie jest dla mnie autorytetem, ale też, paradoksalnie, nie jest postacią godną całkowitego wymazania z przestrzeni publicznej. Jest z pewnością osobą dyskusyjną i co wyda się teraz trochę dziwne – wartą odkomunizowania, czyli oczyszczenia z „peerelowskich zawłaszczeń” i nie wartą społecznego odrzucenia. Na szczęście władze Jaworzna cechują się dużą roztropnością i powściągliwością w spontanicznym nadawaniu jak i usuwaniu nazw obiektów przestrzeni publicznej i mając na uwadze przywiązanie lokalnej społeczności do ”przypisanych” im oznaczeń (poza sytuacjami, które cechują się ewidentnie pejoratywnym wydźwiękiem) przychylają się do opinii mieszkańców w tej materii. Mam nadzieję, że tak samo będzie teraz.
                                      Dawid Domagalski

 

Dawid Domagalski

dawid domagalskiRadny Rady Miejskiej w Jaworznie, prawnik,
zawodowo związany z rynkiem nieruchomości,
społecznik.
Absolwent Uniwersytetu Śląskiego
i Akademii Ekonomicznej w Katowicac
h

Dodaj komentarz

Teksty i fotografie opublikowane w portalu stanowią własność intelektualną ich autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz komentarz.
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu. Nie będą publikowane: Komentarze naruszające netykietę, oraz promujące komercyjne strony, produkty itp. Komentarze obraźliwe, bądź nie wnoszące nic do dyskusji. Komentarze propagujące nienawiść, rasizm, nietolerancję wobec poglądów, przekonań i wyznań. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy umieszczanych przez użytkowników i gości serwisu. Odpowiedzialność za treść postów ponosi wyłącznie ich autor. Komentarze nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.


Kod antyspamowy
Odśwież

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us